Melchior urodził się około roku 1584 w Cieszynie, w rodzinie szlacheckiej. Początkowe nauki pobierał w domu rodzinnym. Potem uczył się w kolegium jezuitów w Wiedniu, gdzie wcześniej uczył się też między innymi św. Stanisław Kostka.
W 1603 roku wstąpił do zakonu jezuitów i rozpoczął nowicjat w Brnie. Tam spotkał Stefana Pongracza, późniejszego współtowarzysza męczeństwa i Edmunda Campiona, męczennika w Anglii.
Po nowicjacie odbył praktykę duszpasterską w Brnie i Kłodzku. W 1608 rozpoczął studia filozofii w Pradze, a następnie teologię. W 1614 przyjął święcenia kapłańskie.
Jako ksiądz posługiwał w Pradze. Był kaznodzieją, spowiednikiem, a w 1616 kierował praską bursą dla ubogich studentów.
Po wybuchu wojny trzydziestoletniej w 1618 roku, udał się na Słowację, do jezuickiego kolegium w Humenné. Po roku został wysłany do Koszyc, aby być kapelanem wojskowym dla niemieckich i czeskich żołnierzy wojska cesarskiego. Razem z nim wysłano Stefana Pongracza, który pochodził z Węgier, aby był kapelanem dla katolików tego języka.
W czwartek, 5 września Jerzy Rakoczy I, Węgier, wróg dominacji austriackiej, wkroczył do Koszyc. Zaraz też posłał, aby aresztowano trzech księży katolickich, dwóch jezuitów, Melchiora Grodzieckiego i Stefana Pongracza oraz zaprzyjaźnionego z nimi Marka Kriża, Chorwata, kanonika w Ostrzyhomiu.
Na zebraniu rady miejskiej jej przewodniczący zażądał, aby zamordowano wszystkich katolików. Większość nie chciała splamić honoru miasta tak haniebną rzezią, ale wyrazili zgodę na zamordowanie kapłanów.
„Żołnierze zaczęli od splądrowania kaplicy. Chcieli przeciągnąć na swoją stronę kanonika Marka Kriża, ofiarując mu wolność w zamian za dobra, których był zarządcą. Oburzony Marek odrzucił ofertę.
Po północy z 6 na 7 września przybyli budzący postrach hajducy… natarli na Pongracza i jego towarzysza Melchiora Grodzieckiego, bijąc ich, obnażając i kalecząc, a przy tym wykrzykując wulgarne słowa. Pozostawili ich zakrwawionych, a następnie rozprawili się w podobny sposób z kanonikiem.
Potem zaczęły się tortury. Pongraczowi obcięli nos i uszy i włożyli mu je do ust, by przeszkodzić we wzywaniu imienia Jezusa i Maryi. Zwichnęli mu i połamali palce, jeden po drugim. W końcu założyli mu sznur na szyję i tak go zaciskali, że gałki oczne wychodziły z orbit…
[Całą trójkę] zawiesili nagich i krwawiących u belki sufitu, mocując do nóg dodatkowe ciężary. Przypiekali ich płonącymi pochodniami do tego stopnia, że odsłoniły się żebra i wnętrzności.
Gdy byli już na pół żywi, Markowi i Melchiorowi ścięto głowy, a ciała wrzucono do kloaki. Stefan otrzymał dwa uderzenia w głowę. Zepchnięto go do tej samej kloaki, …ale jeszcze żył. Jego agonia trwała ponad dwadzieścia godzin… Ciała pozostawały przez kilka dni w cuchnącej kloace”.
Wieść o zbrodni wywołała oburzenie, nawet wśród protestantów.
Dopiero po jakimś czasie wydano ciała katolikom, aby mogli je pogrzebać. Relikwie męczenników koszyckich znajdują się dziś w kościele jezuitów w Trnawie i tam też w kościele urszulanek. Męczenników koszyckich beatyfikował Pius X, a kanonizował w roku 1995 Jan Paweł II.