30. Bł. Bronisław Markiewicz
Track #1
0,00 / 0,00
Track #1

30. Bł. Bronisław Markiewicz

30 stycznia

Urodził się we wschodniej Polsce w połowie XIX wieku. Był księdzem diecezji przemyskiej, potem salezjaninem, aż w końcu założył nowe zgromadzenie zakonne michalitów. Był bez reszty oddany posłudze dzieciom i młodzieży, szczególnie tym zaniedbanym, osieroconym i pochodzącym z ubogich rodzin. Ta „opcja na rzecz ubogich”, jak byśmy ją dzisiaj nazwali, przenikała całą jego działalność. Sam ją wyraził, mówiąc:

„Chciałbym zebrać miliony dzieci i młodzieży z wszystkich krajów i narodów,  żywić ich za darmo i przyodziewać ich na duszy i na ciele”.

0,00 / 0,00

Wiele publikował i był wizjonerem przyszłości. Zapowiedział wybór na stolicę piotrową papieża Polaka. Dzisiaj powiemy o błogosławionym Bronisławie Markiewiczu, michalicie. Posłuchajmy.

Przyszedł na świat 13 lipca 1842 roku w Pruchniku niedaleko Jarosławia. Otrzymał solidne wychowanie religijne, choć w czasie gimnazjum przeżył także kryzys wiary. Pokonał go szybko i w 1863 roku wstąpił do seminarium duchownego w Przemyślu. Cztery lata później został kapłanem. Przez sześć lat był wikariuszem w Harcie i w katedrze przemyskiej. Jego pragnieniem było poświęcenie się pracy z młodzieżą i dlatego podjął studia z pedagogiki na Uniwersytecie Lwowskim i Jagiellońskim w Krakowie.

W 1875 roku został proboszczem w parafii Gać, a po dwóch latach w Błażowej. Od roku 1882 wykładał teologię pastoralną w seminarium przemyskim. Czuł coraz mocniej powołanie do życia zakonnego. Za pozwoleniem przełożonych w 1885 roku wyjechał do Włoch i tam wstąpił do salezjanów. Swoje śluby zakonne złożył na ręce założyciela zakonu, św. Jana Bosco. Po kilku latach poważnie zachorował na gruźlicę. Był już nawet bliski śmierci. Rekonwalescencję odbywał we Włoszech i powrócił do zdrowia.

Wtedy, w 1892 roku, za pozwoleniem przełożonych odszedł z zakonu salezjanów i powrócił do Polski. Został na nowo inkardynowany do diecezji przemyskiej i objął parafię w Miejscu Piastowym, niedaleko Krosna.

Poświęcił się temu, o czym zawsze marzył. Zajął się wychowaniem ubogiej młodzieży i sierot. Otworzył Instytut Wychowawczy, w którym wykształciły się setki chłopców. Zapoczątkował wydawanie czasopisma „Powściągliwość i Praca”.

Za pozwoleniem i z błogosławieństwem biskupa, św. Józefa Sebastiana Pelczara, w roku 1897 założył dwa nowe zgromadzenia zakonne św. Michała Archanioła i zwrócił się do Stolicy Apostolskiej o ich zatwierdzenie. Męska gałąź, potocznie zwana michalitami, została zatwierdzona w 1921 roku, a siostry michalitki, siedem lat później.

Założyciel zmarł 29 stycznia 1912 roku, nie doczekawszy jednak uznania obu zgromadzeń. Ksiądz Bronisław Markiewicz został beatyfikowany w 2005 roku, za pontyfikatu Benedykta XVI.

Księża michalici mają swoje placówki misyjne w 15 krajach świata, siostry michalitki pracują w kilkunastu miejscach w Polsce i w ośmiu placówkach zagranicznych.

Bronisław Markiewicz był nie tylko duchownym, społecznikiem i wychowawcą, ale i wizjonerem, który zapowiedział między innymi wybór papieża Polaka. Swoje proroctwo opublikował w książeczce „Bój bezkrwawy” w roku 1908, a prosząc o aprobatę kościelną dla tej publikacji, pisał:

„Szczegóły zawarte w siódmej odsłonie wziąłem z widzenia, jakie się wydarzyło 3 maja w Przemyślu roku 1863 między 5 a 7 godziną rano, i które zdecydowało o moim powołaniu kapłańskim i o kierunku jego od początku aż dotąd…”

Przyszły kapłan i błogosławiony przeżył wtedy widzenie, że

„Najwyżej zaś Pan Bóg was [Polaków] wyniesie, kiedy dacie światu WIELKIEGO PAPIEŻA. Ufajcie przeto w Panu, bo dobry jest, miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy...”

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!