Ustawienia

Ulubione 0
31. Nawiedzenie Najśw. Maryi Panny
Nawiedzenie NMP
0,00 / 0,00
Nawiedzenie NMP

31. Nawiedzenie Najśw. Maryi Panny

31 maja

Patronem dnia dzisiejszego jest Najświętsza Maryja Panna w tajemnicy Nawiedzenia. Święto Nawiedzenia św. Elżbiety ma swoje podstawy biblijne. O tym wydarzeniu opowiada ewangelista Łukasz, który sam zaznacza, że chciał zbadać i dokładnie opisać wszystko od pierwszych chwil, aby przekazać pewną naukę.

Nawiedzenie NMP
0,00 / 0,00

Nawiedzenie to historia spotkania dwóch matek, Maryi i Elżbiety, które nosiły w swoich łonach Mesjasza, Jezusa i jego poprzednika św. Jana Chrzciciela. O tym, że starsza i bezpłodna Elżbieta jest w ciąży Maryja dowiedziała się od anioła w czasie Zwiastowania. Elżbieta była krewną Maryi. Anioł zapowiedział, że poczęcie i perspektywa narodzin dziecka dla uchodzącej za bezpłodną Elżbiety jest dowodem na to, że dla Boga nie ma nic niemożliwego oraz, że spełnią się również zapowiedzi co do Maryi, że stanie się matką Syna Bożego. Po słowach anioła o Elżbiecie, Maryja wypowiada swoje ‘fiat’ – niech mi się stanie według twego słowa.

Niedługo potem wyrusza z Nazaretu do Ain Karim, gdzie mieszkała Elżbieta. Ain Karim to małe miasteczko, położone 7 kilometrów od Jerozolimy, ale z Nazaretu to około 150 kilometrów. Trudno sobie wyobrazić, aby Maryja, która była wtedy młodą dziewczyną, pokonywała ten dystans samotnie. Zapewne dołączyła się do jakiejś grupy, być może pielgrzymujących do Jerozolimy.

Po przybyciu na miejsce Maryja pozdrawia Elżbietę i zaraz dowiaduje się, że ona wie o wszystkim. Świadczą o tym słowa: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana» (Łk 1, 43-45). To Jan będąc w łonie matki wyczuł obecność Tego, którego będzie zapowiadał i poprzedzał.

Sługa Boży, o. Piotr Skarga, jezuita, tak zachwycał się nad Bożym zrządzeniem: „O dziwne cuda, które czynisz, Chryste, przez głos swojej Matki. Nawiedźcie też nas dzisiaj. Niech głos Twój – Maryjo – zabrzmi w uszach naszych, byśmy się z ciemności tych pokwapili do światłości i służby Syna Twego”.

Święto Nawiedzenia od samego początku kultywowane było na chrześcijańskim wschodzie. W Kościele zachodnim św. Bonawentura wprowadził tę uroczystość we wspólnotach zakonu franciszkanów w roku 1263. Papież Bonifacy IX w roku 1389 rozszerzył to święto na cały Kościół. Chciał w ten sposób za przyczyną Maryi modlić się o jedność podzielonego chrześcijaństwa. Oficjalnie święto to zatwierdził sobór w Bazylei, w roku 1441.

Do roku 1969, do czasu reformy kalendarza liturgicznego za Pawła VI, święto to obchodzono 2 lipca. Pobożność ludowa, która łączyła święta maryjne z porami roku, czy aktywnością człowieka, nazywała ten dzień świętem ‘Matki Boskiej jagodnej’, gdyż początek lipca to czas pojawiania się jagód i owoców leśnych i ogrodowych. Według ludowych przekonań jagody były też pożywieniem Maryi w czasie wędrówki na spotkanie z Elżbietą. I dlatego, ze względu na Maryję, nie wolno było tego dnia zrywać owoców, ani zbierać jagód.

Po reformie kalendarza liturgicznego święto to obchodzimy 31 maja, żeby wypadało po Zwiastowaniu, obchodzonym 25 marca, a przed Narodzeniem Jana Chrzciciela, świętowanym 24 czerwca. W ten sposób jest ono bardziej zgodne z relacją biblijną.
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to jeden z najpiękniejszych obrazów przychodzenia Boga do człowieka.

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!