Mam 23 lata i jestem z Warszawy. Kończę studia w znanej szkole biznesu. Modlitwę w drodze polecił mi mój spowiednik-ojciec pasjonista. Bardzo potrzebowałem takiej modlitwy, która codziennie będzie otwierać mnie na Boga i jego słowa. Zajmuje się zawodowo finansami, inwestowaniem i pomnażaniem pieniędzy. Każdego dnia proszę Boga, żeby wskazał mi sens tej ciężkiej codziennej pracy, która wydaje mi się tak próżna. Wtedy spowiednik polecił mi te formę medytacji, krótką, codzienną modlitwę w przerwie na lunch. Zupełnie inaczej patrzę na te same zajęcia odkąd zbliżam się do Boga i czuje, ze Bóg posyła mnie, abym swoim słowem i czynem świadczył o Nim w tym często egoistycznym i zlaicyzowanym świecie finansjery.

Nazywam się Bożena, mam 51 lat i jestem z Raciborza. Na MWD natknęłam się przeglądając stronę swojej parafii w poszukiwaniu inspiracji duchowych na Wielki Post.
W prosty i piękny sposób,  oprawione muzyką czytanie, pozwala zatrzymać się w biegu. Ponieważ w pracy korzystam z komputera -tak właśnie rozpoczynam każdy dzień. Takie małe 10 minut a jakże inne spojrzenie w głąb siebie. Dziękuję

Bożena

Jestem Rafał mam 18 lat z Nowego Sącza. O MWD usłyszałem od mojej koleżanki. Od razu spodobało mi się jak jest przedstawiana tu Ewangelia i komentarz, bardzo też pomocna jest muzyka.
Człowiek zaczyna dzień w inny sposób i myśli o Słowie Bożym przez cały dzień. MwD używam przeważnie jak idę do szkoły lub pracy, słuchając jej przez słuchawki w telefonie. Przez MwD dostrzegłem Ewangelię. Bardzo dziękuje za tę formę ewangelizowania ludzie niech Wam Bóg wynagrodzi! Dziękuję także prowadzącym audycję i za świadectwo wiary:) Modlę za Was i za Wasze dzieło.

Rafał

Mam na imię Hanna, mam 35 lat i mieszkam w Poznaniu. Codziennie rano staram się jeździć rowerem do pracy (o ile jest pogoda). Nie za bardzo potrafię wtedy modlić się modlitwą ustną, bo muszę uważać żeby nie zrobić sobie i innym rowerzystom krzywdy, a nie lubię klepać bezmyślnie modlitw, kiedy nie mogę się nad nimi należycie koncentrować.  Dlatego w drodze do pracy lubię rozważać Pismo Święte, a dzięki MWD mam „gotowca”. I dokładnie tyle czasu potrzebuję, żeby zacząć dzień z Bogiem i dotrzeć do pracy.

Hanna

Mam na imię Ewa, mieszkam w Zamościu, mam 39 lat. W okresie Wielkiego Postu 2011 r. w gablocie kościoła akademickiego KUL w Lublinie (odbywam tam studia podyplomowe) zauważyłam plakat informujący o MwD. Zaraz po powrocie do domu ściągnęłam na telefon pierwsze pliki na cały tydzień. Ta forma modlitwy bardzo mi odpowiada. Zwykle odsłuchuję mp3 z rozważaniami w autobusie, jadąc do pracy, czasami w drodze powrotnej. Modlitwa Słowem Bożym nie była mi obca (należymy z mężem do Domowego Kościoła), ale takie gotowe rozważania też są bardzo cenne, pomagają spojrzeć na codzienną Ewangelię pod innym kątem, zwrócić uwagę na coś, czego nieraz nie dostrzegam rozważając Słowo Boże podczas codziennego Namiotu Spotkania. Jestem wdzięczna za tę inicjatywę, staram się ją propagować w szkole, w której pracuję oraz w naszych kręgach Domowego Kościoła. Myślę, że jest to dobra propozycja szczególnie dla ludzi młodych, ale także dla wszystkich, którzy chcą pogłębiać swoją relację z Bogiem poznając Go w Jego Słowie. Chwała Panu!

Ewa