25. Nawrócenie św. Pawła
Track #1
0,00 / 0,00
Track #1

25. Nawrócenie św. Pawła

25 stycznia

Był rok 36 po Chrystusie. Dwudziestokilkuletni Szaweł, gorliwy faryzeusz z pokolenia Beniamina, w swoim zapale walki o czystość wiary w jedynego Boga, stał i pilnował szat tych, którzy rzucali kamienie na Szczepana, bo on wierzył w Chrystusa. Dla prawowiernych Żydów był natomiast bluźniercą i odszczepieńcem.

0,00 / 0,00

Szaweł zbliżał się do bram starożytnego Damaszku. Miał ze sobą listy uwierzytelniające, zezwalające mu na uwięzienie i prześladowanie wyznawców „tej drogi”, chrześcijan. I wtedy zdarzyło się coś, czego się nie spodziewał, a co na trwale odmieniło nie tylko jego osobiste losy, ale i losy młodej wspólnoty Kościoła.

„Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: „Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?” „Kto jesteś Panie?” – powiedział. A On: „Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić””.

Wtedy oślepł, został wprowadzony do miasta, przez trzy dni nic nie jadł i nie pił, aż w końcu przyszedł do niego jeden z uczniów Chrystusa, Ananiasz, i ochrzcił go. Wtedy przejrzał i dokonała się rzecz niezwykła, umarł w nim „stary człowiek” Szaweł, a narodził się „nowy” Paweł.

Wspominamy dziś nawrócenie św. Pawła i on jest patronem tego dnia. Ale nie jest to najlepsze określenie tego, co się wtedy dokonało. Paweł bowiem wierzył w Boga, był gorliwym wyznawcą i skrupulatnie przestrzegał przepisów Prawa. To spotkanie z Jezusem u wrót Damaszku było dla niego bardziej jak śmierć starego Szawła i zmartwychwstanie do nowego życia Pawła. Zresztą sam Paweł nigdy nie mówił o tym wydarzeniu jako o swoim „nawróceniu”.

„Ten zwrot w jego życiu, ta przemiana całego jego istnienia nie była owocem procesu psychologicznego, dojrzewania albo intelektualnej i moralnej ewolucji, ale pochodzi z zewnątrz: nie była owocem jego myśli, lecz spotkania z Jezusem Chrystusem. W tym sensie nie było to po prostu nawrócenie, dojrzewanie jego «ja», lecz była to dla niego samego śmierć i zmartwychwstanie: obumarło jedno jego życie, a narodziło się z niego inne, nowe, z Chrystusem zmartwychwstałym”.

Paweł miał wtedy około 26 lat. Urodził się w Tarsie w Cylicji, obecnie w Turcji. Pochodził z żydowskiej rodziny żyjącej w diasporze, ale silnie przywiązanej do tradycji. Byli oni prawdopodobnie wyzwolonymi niewolnikami i w ten sposób stali się obywatelami rzymskimi.

Jako „młodzieniec”, mógł mieć wtedy nieco ponad 20 lat, przybył do Jerozolimy, by studiować Torę, prawo żydowskie u słynnego nauczyciela Gamaliela. Prześladował chrześcijan, ale kiedy spotkał Jezusa pod Damaszkiem, przyjął chrzest i stał się gorliwym apostołem Zmartwychwstałego.

Przez trzy lata po spotkaniu z Jezusem przebywał w Damaszku. Potem udał się na krótko do Jerozolimy, gdzie spotkał się ze św. Piotrem i Jakubem. Wrócił do rodzinnej Cylicji, skąd św. Barnaba zabrał go do Antiochii. Stamtąd wyruszył w roku 44 na pierwszą z trzech wielkich podróży misyjnych. Apostołował wśród Żydów, ale i wśród pogan. To on zaniósł wiarę w Chrystusa na kontynent Europejski i ochrzcił pierwszych Jego wyznawców.

Św. Paweł jest nazywany Apostołem Narodów. Napisał kilkanaście listów do wspólnot chrześcijańskich, z których 13 weszło do Kanonu Nowego Testamentu. Zginął śmiercią męczeńską przez ścięcie, w Rzymie, w roku 64 lub 67.

My dzisiaj możemy spotkać Chrystusa w lekturze Pisma świętego, na modlitwie i w liturgii Kościoła. Na przykładzie św. Pawła widzimy bowiem, że

„jedynie dzięki osobistej relacji z Chrystusem, jedynie dzięki spotkaniu ze Zmartwychwstałym możemy stać się naprawdę chrześcijanami”.

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!