7. Bł. Edmund Bojanowski
Bł. Edmund Bojanowski
0,00 / 0,00
Bł. Edmund Bojanowski

7. Bł. Edmund Bojanowski

7 sierpnia

Mimo pragnienia poświecenia się Bogu na wyłączną służbę, jako kapłan, ze względu na słabe zdrowie, przez całe życie pozostał człowiekiem świeckim. Był inspiratorem wielu dzieł wychowawczych, charytatywnych, kulturalnych i religijnych. Zapamiętany został jako "dobry człowiek", który z miłości do Boga,  dał całe swoje serce ludowi wiejskiemu. Inspirował wiele osób. Jako świecki człowiek jest założycielem żeńskich zgromadzeń zakonnych, które kontynuują w Kościele jego cichą i ofiarną służbę dla potrzebujących. Dzisiaj powiemy o błogosławionym Edmundzie Bojanowskim, człowieku z wizją, o szerokich horyzontach, sercu otwartym na potrzeby braci, działaczu społecznym, który czynił wszystko z miłości do Boga. 

Bł. Edmund Bojanowski
0,00 / 0,00

Urodził się 14 listopada 1814 roku w Grabonogu, w Wielkopolsce, w ziemiańskiej rodzinie Walentego i Teresy z domu Umińska. Początkowo nauki pobierał w domu rodzinnym. Przyszedł na świat w czasach zaborów, w zaborze pruskim, ale w domu pielęgnowano polskie tradycje patriotyczne. Otrzymał staranne wychowanie w wierze katolickiej. 

Był słabym i chorowitym dzieckiem. Wspomina w swoich listach i pamiętniku o poważnej chorobie, z której został cudownie uleczony. Przypisywał to wstawiennictwu Matki Bożej, czczonej w sanktuarium na Świętej Górze w Gostyniu i żarliwej modlitwie swojej matki, proszącej o uzdrowienie syna. 

Rodzice chcieli zapewnić Edmundowi jak najlepsze wykształcenie. W 1832 roku rozpoczął studia na Uniwersytecie Wrocławskim, najpierw jako wolny słuchacz, bo musiał jeszcze uzupełnić średnie wykształcenie. Formalne studia rozpoczął w roku 1835. Od 1836 do 1838 roku studiował filozofię w Berlinie. Uczęszczał na wykłady z historii sztuki, muzyki i psychologii. Pasjonował się literaturą. Pisał artykuły o polskich zabytkach, tłumaczył na język polski obcojęzyczne dzieła literackie. 

Zachorował na gruźlicę. Musiał poddać się intensywnej kuracji. Przerwał studia i wrócił do rodzinnej miejscowości. 

Widząc ogromne potrzeby, poświęcił się pracy społecznej i dobroczynnej. Chciał pomóc ubogiej młodzieży w zdobyciu wykształcenia. Zakładał czytelnie i biblioteki, dbał o upowszechnienie czytelnictwa książek i czasopism. Angażował się w działalność stowarzyszeń, które niosły pomoc ubogim. Zakładał także apteki dla biednych. Mimo słabości i choroby, z narażeniem własnego życia, poświęcił się w 1849 roku służbie zarażonym w trakcie epidemii cholery. Organizował ochronki dla dzieci i domy opieki dla chorych. W swoim rodzinnym Grabonogu założył ‘Dom miłosierdzia’ dla sierot. 

3 maja 1850 roku w Podrzeczu, założył ochronkę dla dzieci. Zgromadził dziewczęta, które go wspomagały w tym dziele. To był początek Bractwa Ochroniarek, które później przekształciło się w Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny.  

Dbał o to, by wspomagające go dziewczęta, jak najlepiej przygotować do pracy. Zabiegał o ich rozwój religijny, uczył modlitwy, medytacji, rachunku sumienia i lektury duchowej. Napisał regułę zgromadzenia, którą wstępnie zaaprobował w 1858 roku arcybiskup Przyłuski. Ostatecznie statuty i konstytucje sióstr służebniczek, zatwierdził abp Mieczysław Ledóchowski, w 1866 roku. 

Edmund Bojanowski wstąpił trzy lata później do seminarium duchownego w Gnieźnie, ale ze względu na powikłania z wcześniej przebytą gruźlicą, musiał je opuścić. 

Zmarł w opinii świętości 7 sierpnia 1871 roku w Górce Duchownej. Założone przez niego zgromadzenie sióstr tylko w Wielkopolsce miało za jego życia 22 domy i było prawie sto sióstr. Powstało też w innych częściach Polski, ale ze względu na rozbiory, rozwinęło się w cztery odrębne gałęzie. Edmunda beatyfikował 13 czerwca 1999 roku w Warszawie Jan Paweł II. 

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!