Ustawienia

Ulubione 0
19. Bł. Achilles Puchała i Herman Stępień OFM
Track #1
0,00 / 0,00
Track #1

19. Bł. Achilles Puchała i Herman Stępień OFM

19 lipca

Było upalne lato roku 1943. Na ówczesnych wschodnich terenach Polski Armia Krajowa przeprowadzała skoordynowaną akcję przeciwko konwojom niemieckim, skierowanym na front wschodni. Niemcy w odwecie przeprowadzili „Operation Hermann". Aresztowali mieszkańców wsi i małych miasteczek, zamykali ich grupami w stodołach i podpalali. W samym tylko powiecie wołożyńskim spalili kilkanaście wsi z ich mieszkańcami.

0,00 / 0,00

19 lipca pojawili się w Pierszajach, małej wsi, położonej 20 kilometrów od Iwieńca. Była tam parafia św. Jerzego, w której pracowali od niedawna dwaj franciszkanie, o. Achilles i o. Herman.

Niemcy zebrali na placu około 300 osób. Jeden z niemieckich żandarmów, sam katolik, namawiał franciszkanów, aby uciekali. Ale oni byli przekonani, że „gdzie są owce, tam musi być także pasterz”, i zostali. Niemcy mieli zamiar wymordować ich i spalić, jak to czynili w wielu miejscowościach. Rozdzielili kobiety i mężczyzn, i zamknęli w osobnych szopach. Franciszkanie próbowali negocjować z Niemcami. Po jakimś czasie przyjechało kilku oficerów niemieckich i rozkazali wyprowadzić uwięzionych ludzi. Zaprowadzili wszystkich do wsi Borowikowszczyzna koło Nowogródka. Franciszkanów oddzielono od pozostałych i zaprowadzono do stodoły. Niemcy poddali ich okrutnym torturom: wyłupili oczy, wyrwali język, obcięli nos, uszy i ręce. Zabili ich strzałem w głowę. Na koniec podpalili szopę i drwiąc z męczenników - kapłanów, odeszli. Pozostałych zatrzymanych zostawili w spokoju i wyjechali.

Mieszkańcy wsi i parafianie w Pierszajach ocaleli. Nazajutrz zebrali zwęglone szczątki męczenników, złożyli je do trumny i pochowali we wspólnym grobie przy swoim kościele parafialnym.

Józef Puchała, w zakonie o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku we wsi Kosina niedaleko Łańcuta. Miał siedmioro rodzeństwa. Po ukończeniu pięciu klas szkoły podstawowej w rodzinnej miejscowości, kontynuował naukę w Małym Seminarium Misyjnym, prowadzonym przez franciszkanów we Lwowie. Do zakonu wstąpił w 1927 roku. Studia filozofii i teologii odbył w Krakowie. W 1936 roku przyjął święcenia kapłańskie. Po studiach pracował w Grodnie, a potem w Iwieńcu. Do parafii św. Jerzego w Pierszajach, opuszczonej przez tamtejszego proboszcza podczas kampanii wrześniowej i rozpoczęcia wojny, przybył pod koniec 1939 roku. Parafia liczyła około 5 tysięcy wiernych.

Karol Stępień, w zakonie o. Herman, urodził się 21 października 1910 roku w Łodzi. Pochodził z biednej, robotniczej rodziny. Był błyskotliwy i inteligentny, ale niesforny i sprawiał wiele kłopotów wychowawczych. Szkołę podstawową ukończył w Łodzi. Gimnazjum ukończył w niższym seminarium duchownym franciszkanów we Lwowie.

W 1929 roku wstąpił do zakonu. Przełożeni mieli z nim kłopoty. Radzili mu nawet, żeby opuścił zakon. On jednak upierał się, żeby zostać. Wysłano go na studia do Rzymu. Tam też przyjął święcenia kapłańskie w 1937 roku. Po ukończeniu studiów pracował jako wikariusz w Radomsku, a następnie w Wilnie. Na wiosnę 1940 roku został wysłany do pomocy o. Achillesowi na parafii w Pierszajach.

W trudnych czasach wojny ojcowie okazywali współczucie cierpiącym. Dzielili się tym, co mieli, czy co dostali od braci z innych konwentów. Wspomagali chorych. Udzielali sakramentów. Zabiegali o uwolnienie więzionych mieszkańców, innych ratowali, jak się dało, przed wywózką na roboty w głąb Rzeszy. Kochali powierzonych sobie ludzi i, jak prawdziwi pasterze, dali za nich swoje życie. Beatyfikował ich 13 czerwca 1999 roku, w gronie 108 męczenników II wojny światowej Jan Paweł II.

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!