W dzisiejszej Ewangelii Jezus kieruje do gospodarza uczty słowa, które weryfikują jego motywację. Dla Jezusa ważna jest intencja człowieka. Z czym ty przychodzisz dziś na tę modlitwę? O czym chcesz Mu powiedzieć? 

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Łukasza
Łk 14,12–14
Jezus powiedział do pewnego przywódcy faryzeuszów, który Go zaprosił: „Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”.

Uczta to nie tylko obficie zastawiony stół, to przede wszystkim spotkanie, rozmowa – dzielenie się chlebem codzienności, ale i smakołykami przeżyć, emocji i myśli. Ta wzajemna wymiana i przepływ miłości to dzielenie się tym, co cię cieszy, ale też próba opowiedzenia o tym, co w tobie trudne – po to, by nie zostać z tym samemu. Kiedy ostatnio zaprosiłeś kogoś do domu, by podzielić się swoim życiem i posłuchać o życiu drugiego? 

Nie damy drugiemu człowiekowi tego, czego nie mamy, dlatego tak ważne jest w życiu nasze osobiste doświadczenie. Mogę wtedy dzielić się prawdziwie sobą – swoimi relacjami i przeżyciami, a nie teoriami i zasłyszanymi historyjkami. Jezus chce dzielić się tobą z innymi – z ubogimi w wiarę, ułomnymi w sposobie myślenia, chromymi w swych lękach i niewidomymi na Jego działanie. Masz takich wokół siebie?

Bóg jest tym, który przychodzi do nas w Eucharystii, by kontynuować swoją misję. To, co  możemy szczodrze rozdawać drugiej osobie, to „słowo” – gdy jest życzliwe, pełne nadziei, wsparcia i umocnienia, karmi do syta. Czy przypominasz sobie takie rozmowy, po których poczułeś się syty, rozradowany lub umocniony?  

Jezu, otwórz moje oczy na skarb prawdziwej relacji podczas spotkania z Tobą, bliźnim i samym sobą.