Dziś w Ewangelii Jezus spotyka człowieka z bezwładną ręką. Co dla niego uczyni? Do czego ostatecznie go wzywa? Wyobraź sobie tę rozmowę, zobacz twarz Jezusa. Posłuchaj…

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Łukasza
Łk 6,6–11 
W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: „Podnieś się i stań na środku!” Podniósł się i stanął. Wtedy Jezus rzekł do nich: „Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?” I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: „Wyciągnij rękę!” Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa. Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.

„A był tam człowiek…” Okazją do spotkania Jezusa jest przebywanie w miejscu modlitwy, słuchanie Go. W szabat z zasady nic się nie dzieje, to czas odpoczynku. A jednak jest to moment przełomowy dla chorego, moment uzdrowienia. Czy znajdujesz chwile skupienia i modlitwy, w których może się dokonać cud? 

„Uczynić coś złego…” Pytanie Jezusa do faryzeuszy wydaje się źle sformułowane. Zła nie można dokonywać nigdy, niezależnie od czasu. Możliwe, że chce On przez to podkreślić, jak wielką i konieczną rzeczą jest czynienie możliwego dobra, do którego okazja czasem pojawia się sama. Czy zdarzyło ci się ostatnio zrobić komuś coś przykrego, niefortunnego? 

Zdrowa ręka… Moje uzdrowienie, moja metamorfoza dokonana mocą Jezusa może być dla kogoś powodem do gniewu, choć trudno w to uwierzyć. Są ludzie, którzy nie przyjmują darów Jezusa i Jego samego, mimo że niemal stoi przed ich oczami. Czy znasz takie osoby? Co dobrego spotkało cię w ostatnich dniach, za co warto być wdzięcznym?

Oddaj Jezusowi to, czego doświadczyłeś podczas tego rozważania. Jeśli chcesz, niech to będzie dłuższa, osobista rozmowa...