09
12.2021
św. Juan Diego Mt 11,11–15 
0,00 / 0,00

Saturday, 23 października 2021

Okres zwykły, Łk 13,1-9 
Św. Jan Kapistran

Wyobraź  sobie ogród, a w nim różnego rodzaju drzewa. Każde jest wyjątkowe, każde rodzi w sobie jakieś nasiona. Niektóre zaś stworzone są tak, by mogły rodzić owoce, lecz nie każdy owoc jest jadalny...

Łk 13,1-9 
W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: „Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”. I opowiedział im następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem;  i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”.

Owoc potrzebuje czasu aby mógł dojrzeć. Nie w pośpiechu, lecz w odpowiednim czasie. Podobnie jest z człowiekiem: aby jego postępowanie wydało dobre owoce, potrzeba na to czasu. Spiesząc się, mijam to, co jest istotne. To, za czym tęsknimy najbardzie,j to bliskość i relacje z innymi. Będąc w biegu, trudno usłyszeć samego siebie i innych, a co dopiero Jezusa. Jakie jest tempo twojego życia, czy masz czas na to, co istotne?

Niekiedy bieganie to ucieczka od samego siebie, innym razem to walka o siebie, a wszystko z lęku i obawy, że muszę wszystko zrobić sam. Jezus, wypowiadając dziś trudne słowa, pokazuje, że wszyscy jesteśmy równi, że kimkolwiek jesteśmy – potrzebujemy nawrócenia, przemiany myślenia. Nie po to, by działać, ale po to, by powrócić do Ojca, do Jego miłości. Miłość uwalnia serce, nie poniża. Co w tobie potrzebuje dzisiaj  przyniesienia do Jezusa? Co potrzebuje otwarcia na Jego łaskę?

Zobacz troskę ogrodnika o figowiec. Chce go okopać i obłożyć nawozem. Być może ta wierzchnia warstwa to już tylko skorupa, na którą w sposób błogosławiony działa... cuchnący nawóz. Wydobywanie z nas tego, co zalega w sercu, uwalnia je od zatrucia. Miłość podwija rękawy i podejmuje wysiłek, chcąc zawalczyć o ciebie i owoce, jakie może wydać twoje życie. Co czujesz na myśl, że Bóg chce  z tobą współpracować?

Spróbuj spojrzeć  na sytuacje, w których twoje serce owocowało, a  inni mogli z tego korzystać. Możesz podziękować Bogu Ojcu, który chce oczyszczać twoje serce z troski i napełniać twoje życie swoim błogosławieństwem.