20
09.2021
Śś. Andrzej Kim Tae-gon i towarzysze Łk 8,16–18 
0,00 / 0,00

Sunday, 19 września 2021

Okres zwykły, Mk 9,30–37
Św. January

Wszechpotężny Bóg nie akceptuje przemocy. Jezus ukazuje nam Ojca pełnego delikatności i dziecięcego zaufania.

Mk 9,30–37 
Jezus i Jego uczniowie przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie”. Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był już w domu, zapytał ich: „O czym to rozprawialiście w drodze?” Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: „Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich”. Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: „Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał”.

Mała Li, żona Mao, która w Bandzie Czworga rządziła Chinami po śmierci męża, przed egzekucją powiedziała, że władza jest najsilniejszą żądzą, silniejszą nawet niż seks. W sporze apostołów o to, kto jest największy, nie chodzi jednak wyłącznie o chęć panowania nad innymi, lecz o to, kto jest najbardziej godzien bycia podziwianym i kochanym. Choć miłość wymuszona przez władzę jest tylko namiastką, nasze nieskończone pragnienie bycia kochanym gotowe jest zadowolić się nawet takim pozorem miłości. Czy takie zadowolenie wkrada się do twojego serca?

Ponieważ Bóg jest wszechpotężny i wszechmocny, może się wydawać, że w stosunku do nas będzie stosował przymus i przemoc. Tymczasem Jezus, obejmując dziecko, nie tylko zachęca nas, byśmy się o nie troszczyli, lecz utożsamia się z nim i pokazuje, że Jego Ojciec jak dziecko pełen jest delikatności i zaufania. 

Tuż przed kłótnią apostołów o to, kto z nich jest największy, Jezus ukazał swoją drogę na krzyż. Bóg nie tylko brzydzi się przemocą i nie chce w żaden sposób stosować jej wobec nas, ale jak bezbronne dziecko przyjmuje na siebie zrodzone w sercu człowieka okrucieństwo. Wybiera cierpienie i śmierć, aby nie odpowiadać złem na zło. Jego potęga i moc objawiają się w tym, że jest jak dziecko, które całkowicie oddaje się w ręce innych. W jaki sposób możesz przezwyciężać zło dobrem?

Prośmy Jezusa, abyśmy niosąc swój krzyż, uczyli się od Niego odpowiadać dobrem na zło.