20
09.2021
Śś. Andrzej Kim Tae-gon i towarzysze Łk 8,16–18 
0,00 / 0,00

Sunday, 25 lipca 2021

Okres zwykły, J 6,1-15 
17 niedziela zw.

W dzisiejszej Ewangelii możemy zobaczyć, jak poprzez naszą bezradność Jezus wychowuje nas do zaufania Ojcu.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Jana.
J 6,1-15 
Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: „Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?” A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić. Odpowiedział Mu Filip: „Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać”. Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?” Jezus zaś rzekł: „Każcie ludziom usiąść”. A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: „Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło”. Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: „Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat”. Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Jezus ma plan. Apostołowie są bezsilni i zagubieni. Rozkładają ręce, bo nie wiedzą, jak nakarmić taki tłum ludzi. Jezus prowokuje ich wręcz do tego, aby przyznali się do swojej bezradności. Z delikatną ironią ewangelista przytacza słowa Andrzeja o pięciu chlebach i dwóch rybach. Apostołowie muszą stanąć w prawdzie, że bez Jezusa nic nie mogą uczynić. A Jezus od początku wie, co ma robić. Jak wygląda twoja ufność w Jego działanie?

Jezus potrzebuje naszej bezradności i zagubienia, aby realizować swój plan. Gdy nasze plany znikają, kiedy jesteśmy słabi i bezsilni, robimy Mu miejsce. Kiedy nie wiemy, jak nakarmić Jego Słowem ludzi nie znających Boga, wtedy możemy zdać się na Jezusa. On potrzebuje od nas tak niewiele: naszych rąk, wiary, zaufania i kilku chlebów. Jak działasz w chwilach bezradności?

Za każdym razem, kiedy Ewangelie opisują cudowne rozmnożenie chleba, za tą opowieścią kryje się nauka o Eucharystii. Pięć plus dwa to siedem – liczba doskonała oznaczająca samego Boga, a „ryba” po grecku to tytuł mesjański Jezusa. Jezus przyjmuje od nas niewiele, tylko to co mamy: wino, chleb, kapłana i modlitwę, by do końca świata być z nami w sposób ukryty, ale namacalny. Czy pragniesz Mu to niewiele ofiarować?

Prośmy Jezusa, abyśmy mieli odwagę oddać Mu to mało, które jest w naszej mocy.