20
09.2021
Śś. Andrzej Kim Tae-gon i towarzysze Łk 8,16–18 
0,00 / 0,00

Sunday, 18 lipca 2021

Okres zwykły, Mk 6,30–34
16 niedziela zw.

Kiedy swoim działaniem osiągasz sukces poprzedzony trudem i wracasz zmęczony, zapewne chciałbyś o wszystkim komuś opowiedzieć. Nie wszyscy mają czas, aby cię wysłuchać, mają swoje ważne sprawy. Ale Jezus ma zawsze czas.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Marka.
Mk 6,30–34
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: „Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco”. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Jezus, po wysłuchaniu uczniów, wysyła ich na pustkowie, aby trochę odpoczęli. Troszczył się o nich tak, jak i dziś troszczy się o ciebie. Trzeba odpocząć w ciszy i samotności, by móc znowu działać, osiągać sukcesy, cieszyć się nimi… Jak w twoim życiu wygląda troska o odpoczynek?

Jezus zaprasza nas do pracy, która przynosi pożytek innym ludziom. Mając przed sobą tłumy, które podążały za Nim w poszukiwaniu sensu własnego życia, nie wahał się, czy ich nie odprawić i odpoczywać dalej. Wiedział, czuł, że jest im bardzo, pilnie potrzebny. Chociaż wiedział także, że wdzięczność okażą Mu tylko niektórzy… Jak ty się czujesz, kiedy ktoś potrzebuje twojej pomocy, a ty masz inne plany? Co robisz, kiedy nie widzisz owoców swoich działań?

Jako chrześcijanin jesteś posłany do ludzi, których Bóg chce, abyś kochał jak siebie samego. Nie wszystkich łatwo jest tak kochać. Ale Jezus, twój Mistrz, zlitował się nad tłumem, bo wiedział, że nie mają dokąd pójść. Bo wiedział, że po to został posłany, aby szukać pogubionych. Rozejrzyj się: Kto cię potrzebuje? Ktoś bliski, a może nieznajomy, chory, biedny…? 

O Panie, Ty wiesz, że nie zawsze potrafię szczerze powiedzieć: Poślij mnie! Uwolnij mnie od lęku, od lenistwa, od poszukiwania zysku dla siebie za wszelką cenę i ucz mnie, jak iść za Tobą...