20
09.2021
Śś. Andrzej Kim Tae-gon i towarzysze Łk 8,16–18 
0,00 / 0,00

Monday, 12 lipca 2021

Okres zwykły, Mt 10,34 – 11,1
św. Bruno z Kwerfurtu

Dzisiejszy tekst Ewangelii jest fragmentem wskazań, jakie Jezus dał apostołom przed rozesłaniem ich do głoszenia Dobrej Nowiny. Mieli przygotować ludzi na Jego przyjście i nauczanie. Wsłuchaj się w słowa Jezusa, wyobrażając sobie, że On mówi także do ciebie.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Mateusza.
Mt 10,34 – 11,1 
Jezus powiedział do swoich apostołów: „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”. Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić Ewangelię w ich miastach.

Słowa Jezusa w pierwszej chwili mogą wydawać się radykalne, a nawet okrutne. Jak to – On może być powodem poróżnienia między kochającymi się osobami? A jednak to, co Jezus mówi, jest jednoznaczne jak ostry miecz: odcina wszelkie wątpliwości. Dla tego, kto chce uczciwie głosić Ewangelię, nie może być nikogo i niczego ważniejszego od Boga. Jakie są twoje pierwsze myśli i uczucia, gdy to słyszysz?

Jezus nie zachęca do porzucenia rodziny, ale wyraźnie stwierdza, że pójście za Nim wiąże się z podjęciem swojego krzyża, a więc z różnego rodzaju trudnościami, z cierpieniem. Takim krzyżem może być też konflikt z kimś bliskim, kto nie chce uznać, że w życiu Bóg jest na pierwszym miejscu. Oddanie życia Jezusowi to często zaparcie się siebie, zgoda na Jego prowadzenie. W każdej sytuacji. Czego najbardziej obawiasz się stracić w życiu?

Przyjęcie Jezusa nie oznacza cierpiętnictwa. Nagroda, o której wspomina Jezus, to odnalezienie swojego życia, jego sensu. Pomyśl o tym, słuchając jeszcze raz Ewangelii. Czy dostrzegasz miejsce, do którego być może Jezus się wybiera i właśnie chciałby tam wysłać ciebie, żebyś coś przygotował na Jego przyjście?

Na koniec pomódl się o odwagę do przyjęcia misji, jaką Jezus ci proponuje, o gotowość do pójścia za Jego wezwaniem.