20
09.2021
Śś. Andrzej Kim Tae-gon i towarzysze Łk 8,16–18 
0,00 / 0,00

Saturday, 10 lipca 2021

Okres zwykły, Mt 10,24–33
św. Antoni Pieczerski

Chętnie słuchamy o Bożej miłości, dobroci, o radości płynącej z przyjaźni z Jezusem. Trudniej jest przyjąć, że przyjaźń z Jezusem może narazić cię na przykrości, niezrozumienie, a nawet prześladowanie ze strony innych.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Mateusza.
Mt 10,24–33 
Jezus powiedział do swoich apostołów: „Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana. Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa – jak jego pan. Jeśli pana domu przezwali Belzebubem, to o ileż bardziej nazwą tak jego domowników. Nie bójcie się więc ich! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”.

Nie trzeba się bać. Słowo Boże nie ma być szeptane na ucho, w kąciku, za zamkniętymi drzwiami, w gronie pewnych, sprawdzonych słuchaczy. Ma być głoszone jawnie, bo jest ważne i bardzo ludziom potrzebne.

Są na świecie kraje, w których ludzie przyznający się do Chrystusa są prześladowani i zabijani. W naszym kraju tak nie jest, ale możesz doświadczyć odrzucenia, konfrontacji ze światem, który chce w pewnym sensie „zabić”, zmusić do milczenia, wyłączyć z życia publicznego czy społecznego. 

Jesteś pod Bożą opieką. Co nie znaczy, że nie spotka cię żadna przykrość. Możesz zostać wyśmiany, odrzucony przez przeciwników. Może też inni, którzy powinni stać po twojej stronie, nie będą chcieli cię zrozumieć, będą ci przypisywać przewrotne intencje. W tym trudnym doświadczeniu pamiętaj, że taka była też droga Jezusa. 

Boże, jesteś zawsze ze mną, trzymasz mnie w swojej dłoni. Nie pozwól, żebym oddalił się od Ciebie, gdy dotyka mnie cierpienie. Naucz mnie ufać.