27
07.2021
św. Celestyn I Mt 13,36-43 
0,00 / 0,00

Sunday, 27 czerwca 2021

Okres zwykły, Mk 5,21-43
13 niedziela zw.

„Jezus jest Mistrzem rzeczy niemożliwych”. Te słowa błogosławionego Karola de Foucauld mogą wprowadzić nas w dzisiejszą modlitwę. W naszej codzienności jesteśmy niepokojeni przez różne problemy i trudne sytuacje. Poproś Ducha Świętego, aby uwrażliwił cię na Słowo dające nadzieję.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Marka.
Mk 5,21-43 
Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg jeziora Genezaret, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: „Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła”. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. 

A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: „Kto dotknął mojego płaszcza?” Odpowiedzieli Mu uczniowie: „Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął”. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości”. 

Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: „Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: „Nie bój się, wierz tylko!” I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: „Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi”. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: „Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań!” Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Na początku dzisiejszego Słowa do Jezusa przychodzi przejęty losem swojej córki Jair i wyraża swoją desperacką prośbę. Postaw się w jego miejscu. Jaką prośbę chcesz przedstawić  dziś Jezusowi?

W dalszej części dzisiejszej Ewangelii słyszymy o kobiecie cierpiącej na krwotok. Chce być uzdrowiona, ale jakaś obawa sprawia, że nie wyraża swojej prośby otwarcie. Wmieszała się w tłum i ukradkiem chce dotknąć Jezusa. On jednak zauważa ten moment, mimo że wielu ludzi zewsząd na Niego napierało. Może są jakieś powody, przez które obawiasz się powiedzieć coś wprost Panu Bogu i szukasz innych sposobów, żeby do Niego dotrzeć. Bóg to widzi i wie o tym. Odważ się powiedzieć o tych sytuacjach teraz.

Wielki tłum i uzdrowienie kobiety opóźniły dotarcie Jezusa do domu Jaira. Dziewczynka umarła. Niekiedy może nam się wydawać, że Bóg ociąga się ze swoją interwencją. Słuchając jeszcze raz dzisiejszego Słowa, zwróć uwagę na to, jak Jezus zachowuje się w domu Jaira. Jak rozumiesz słowa „nie bój się, tylko wierz" w swoim kontekście?

Panie, pomóż mi wierzyć, że troszczysz się o mnie, i wytrwać, kiedy mam co do tego wątpliwości.