Jest niedziela, piąty kwietnia. Niedziela Męki Pańskiej (Palmowa)
W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Jezus wypełnia misję daną Mu od Ojca. Spróbuj być z Nim w tych trudnych chwilach.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Mateusza
Mt 26,69–75.27,32–50 (fragment czytania z dnia)

E. Piotr zaś siedział zewnątrz na dziedzińcu. Podeszła do niego jedna służąca i rzekła: 
I. I ty byłeś z Galilejczykiem Jezusem. 
E. Lecz on zaprzeczył temu wobec wszystkich i rzekł: 
I. Nie wiem, co mówisz. 
E. A gdy wyszedł ku bramie, zauważyła go inna i rzekła do tych, co tam byli: 
I. Ten był z Jezusem Nazarejczykiem. 
E. I znowu zaprzeczył pod przysięgą: 
I. Nie znam tego Człowieka. 
E. Po chwili ci, którzy tam stali, zbliżyli się i rzekli do Piotra: 
I. Na pewno i ty jesteś jednym z nich, bo i twoja mowa cię zdradza. 
E. Wtedy począł się zaklinać i przysięgać: 
I. Nie znam tego Człowieka. 
E. I w tej chwili kogut zapiał. Wspomniał Piotr na słowo Jezusa, który mu powiedział: Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał. 

Wychodząc, spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jezusa. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejsce Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. 

Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, król żydowski. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie.

Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc: 
T. Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, ocal sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża. 
E. Podobnie arcykapłani z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali: 
T. Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym. 
E. Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy byli z Nim ukrzyżowani. 

Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: 
╋ Elí, Elí, lemá sabachtháni? 
E. To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: 
T. On Eliasza woła. 
E. Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili: 
T. Poczekaj! Zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić. 
E. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha. 


Bóg wysłał na ziemię swoje Słowo – Mesjasza. Jezus, kochając ludzi, zostaje przez nich napadnięty, pobity, wyśmiany i upokorzony. Widząc Chrystusa, spróbuj razem z Nim być w tym osamotnieniu. W zażyłej relacji ważne jest wspólne bycie ze sobą, wspólne przeżywanie chwil, niekiedy tych trudnych. Czy chcesz dziś przeżyć je z Mistrzem? 

Piotr próbuje być z Nauczycielem, jednak nie chce się ujawniać. Czując zagrożenie, szuka obrony w kłamstwie. Jezus go przed tym ostrzegł, jednak Piotr, wierząc w swoje siły, nie spodziewał się, że zabraknie mu odwagi. Płacząc nad swoją niemożnością, wspomina słowa Jezusa. A jak ty ostatnio zareagowałeś, gdy czułeś, że brakuje ci sił? Jakie słowa ci wtedy towarzyszyły? Czy dodały ci wiary i otuchy?

Grzech, niepowodzenie, samotność i inne trudności mogą nas niekiedy bardzo mocno przytłaczać. Wielki Post to czas pokornego przyglądania się naszym słabościom, przez które Jezus został przybity do krzyża i pomimo których wciąż nas kocha. Wsłuchując się we fragment Ewangelii, spróbuj zobaczyć Boga, który dla ciebie dźwiga twoje słabości. 

Przedstaw Bogu swoje myśli i uczucia, jakie towarzyszą ci pod koniec tej modlitwy. Podziękuj Mu za wspólnie spędzony czas.