W Słowie, które dziś usłyszysz, obecna jest zachęta, byś nie ustawał w kroczeniu za Panem. Bóg pragnie być twoją latarnią, pochodnią; kimś bliskim, kimś, kto pomaga ci zrozumieć siebie samego i świat. Pozwól Mu na to. 

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Łukasza
Łk 6,39–42 
Jezus opowiedział uczniom przypowieść: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: «Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku», podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego”.

Jedną z podstawowych tajemnic przyjaźni jest obecność. Z tymi, którzy są nam bliscy, jesteśmy w ważnych, spektakularnych momentach życia. Czasem jednak jest to po prostu cicha obecność w zwykłej codzienności. Czy dopuszczasz Boga do swoich codziennych zajęć? Czy pozwalasz Mu być obecnym tak po prostu? 

Przyjaźń i bliskość rozpoznaje się po tym, że osoby potrafią słuchać siebie nawzajem. Duch Boży mówi do Ciebie poprzez cały otaczający cię świat. Mówi poprzez to, co wokół. Chce cię wieść poprzez doświadczenia jak busola, która wskazuje właściwy kierunek. Bogu naprawdę na tobie zależy. Pomyśl przez chwilę, na ile jesteś gotów z Nim współpracować? Czy faktycznie pragniesz słuchać głosu Tego, który mówi, że jest Twoim mistrzem?

Podobieństwo ucznia do mistrza nie przejawia się w fizycznym upodabnianiu czy w sztucznym naśladownictwie. Prawdziwy uczeń podąża sobie właściwą drogą. Największym sukcesem mistrza jest moment, kiedy uczeń zaczyna patrzeć i przeżywać podobnie jak on. Chrystus nie bez powodu stał się człowiekiem. Bóg naprawdę pragnie, byś współdzielił Jego wzrok.

Na koniec modlitwy poproś, abyś stawał się bardziej podobny do swojego Stwórcy, Pana i Zbawiciela.