27
07.2021
św. Celestyn I Mt 13,36-43 
0,00 / 0,00

Wednesday, 03 października 2018

Okres zwykły, Łk 9,57-62
św. Franciszek Borgiasz

Bóg zaprasza każdego do szczególnej więzi ze Sobą, w każdym stanie życia. Spróbuj w słowach Ewangelii usłyszeć to zaproszenie skierowane dziś do ciebie. 

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Łukasza
Łk 9,57-62
Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: „Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć”.
Do innego rzekł: „Pójdź za Mną”. Ten zaś odpowiedział: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Odparł mu: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”. Jeszcze inny rzekł: „Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu”. Jezus mu odpowiedział: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.


Życie blisko Jezusa nie gwarantuje szczęścia w czysto ludzkim znaczeniu. Bezdomny Jezus nie zabezpieczy nikomu materialnego dobrobytu, nie zapewni świętego spokoju ani poczucia bezpieczeństwa. Ten, który umiłował do końca każdego człowieka, nie chce byś swą miłość ograniczał tylko do najbliższych, tych, którzy ciebie kochają. Pragnie, by twoja duchowość żyła, a nie zamierała i stygła wśród licznych przywiązań do rzeczy i osób. Pomyśl, za czym się oglądasz, gdy Jezus zaprasza cię do jedności ze Sobą?

Powołanie to nowe życie, nowe imię i nowe relacje nie tylko dla tych, co wstępują do zakonu, ale dla każdego, który uwierzył w Ewangelię Jezusa. Dla powołanego domem jest cały świat, a matką i braćmi, podobnie jak dla Jezusa – wszyscy, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je. Jak ty rozumiesz swoje powołanie do pójścia za Jezusem?

Powołanie jest darem wolnego Boga dla wolnego człowieka. Duch wiejący kędy chce, rozsiewa je hojnie po całym świecie. Możesz je przyjąć, możesz odrzucić, możesz roztrwonić, ale możesz też żyć pełnią życia. Jak czujesz, na ile twoje serce jest wolne i zdolne do hojnej odpowiedzi?

Proś Jezusa o zrozumienie, że tylko Bóg jest w stanie zaspokoić ludzkie serce. Pomyśl o tym, co ci przeszkadza w pójściu za Nim: relacje, obowiązki i posiadane rzeczy? Proś o wolność wewnętrzną, która uzdalnia do przyjęcia Jego wezwania i daru.