27
07.2021
św. Celestyn I Mt 13,36-43 
0,00 / 0,00

Tuesday, 02 października 2018

Okres zwykły, Mt 18,1-5.10
śś. Aniołów Stróżów

Wyobraź sobie, że jesteś dzieckiem. Wejdź w ten obraz, niezależnie od tego jakie trudności i opory mogą ci towarzyszyć. Przyglądaj się sobie. Spróbuj też popatrzeć na siebie tak, jak patrzy Bóg, dobry Ojciec. 

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Mateusza
Mt 18,1-5.10
W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. 

“Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?” Jest to pytanie o porządek, o ustalenie hierarchii ważności. Lubimy mieć porządek, wiedzieć na czym stoimy. Boimy się kogoś urazić, nie chcemy zaszkodzić dobrym stosunkom czy swojej karierze. W jaki sposób w twoim życiu przejawia się tendencja do klasyfikowania ludzi i układania ich w hierarchię ważności? 

“Kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.” Często rozumiemy swoją więź z Bogiem jako pewien rodzaj toru przeszkód i zdobywania sprawności, na wzór sprawności harcerskich. Natomiast Jezus mówi, że stając się jak dziecko i przyjmując je, przyjmujemy Jego samego. Taki stan dziecięctwa w szczególny sposób przyciąga Jego obecność. Jak myślisz, dlaczego tak jest? 

“Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”. Jaki obraz dziecka nosisz w sobie, jak wyobrażasz sobie jego potrzeby, pytania jakie zadaje? Słuchając jeszcze raz słów Ewangelii, stań się choć na chwilę tym dzieckiem, które Jezus przywołał do siebie. 

Panie Jezu, spraw bym odnalazł w sobie prostotę i ufność dziecka. Otwórz moje uszy na twoje słowa, moje oczy na rzeczywistość, którą Ty stworzyłeś i odkupiłeś, moje serce na twoją niepodzielną miłość.