14
08.2022
XX niedziela zwykła Łk 12,49–53
0,00 / 0,00

Friday, 24 lutego 2017

Okres zwykły, Mk 10, 1-12
Dzień powszedni
W dzisiejszej Ewangelii możemy usłyszeć, jakie jest stanowisko Jezusa w sprawie nierozerwalności małżeństwa.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg Świętego Marka
Mk 10, 1-12
Jezus przeszedł w granice Judei i Zajordania. Tłumy znowu ściągały do Niego i znowu je nauczał, jak miał zwyczaj. Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: «Co wam nakazał Mojżesz?». Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela». W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo» 

Dla Jezusa związek męża i żony był nierozerwalną jednością. Wiara, że wartością nadrzędną małżeństwa jest wzajemna miłość, jest zarazem wiarą w to, że jej źródłem jest sam Bóg. Możemy we współmałżonku zobaczyć obraz samego Boga.

Jednak miłość małżonków poddawana jest próbom i kryzysom. Pojawiają się zwątpienie, krytyka, zdrada na poziomie emocjonalnym, czasem fizycznym. Zatwardziałość serca, o której mówi Jezus, może stać się powodem do rozejścia. Trudno jest wtedy wierzyć w to, że jest jakieś dobro, które nadal łączy obie strony.

Pęknięta małżeńska miłość nie odrodzi się sama. Potrzeba wielkiej mądrości, aby pogodzić się z zadaną krzywdą, odwagi w przebaczeniu i przyjęciu małżonka. Źródłem takiej postawy może być tylko Bóg. Pozwól Mu w ciszy łagodzić ból i zdaj się na Jego miłość.

Boża Miłość leczy największe rany. Być może zaczynasz właśnie tego doświadczać, modląc się do Boga, bo w Nim jest źródło nadziei...