Ustawienia

Ulubione 0
22
06.2024
Św. Tomasz More Mt 6,24–34
0,00 / 0,00

Saturday, 08 czerwca 2024

Okres zwykły, Łk 2,41-51
Wsp. Niepokalanego Serca Najśw. Maryi Panny

Wyobraź sobie piękne naczynie, lekkie a zarazem mocne. Przebogaty złoty kielich. Kielich, którego potrzebuje wspólnota Kościoła. Nalewa się do niego Eucharystyczne wino, które zostanie przemienione w życiodajną Krew Chrystusa. 

Łk 2,41-51
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. 

Serce Maryi, Matki jest nie-po-kalane. Ani Ona sama, ani nikt z zewnątrz go nie skalał, nie splamił. Jest kielichem mieszczącym w sobie obecność Chrystusa. Bóg Ojciec strzeże Jej i czuwa nad nią. Jednak ona sama również stoi na straży swojego serca. Wszyscy potrzebujemy czuwania nad własnym sercem. Nad tym kto i co do niego wchodzi. Kto i co wchodzi do twojego serca?

Pielgrzymka, jaką odbywali corocznie Maryja i Józef, to wydarzenie rodzinne i wspólnotowe. Tam jeden troszczył się o drugiego. Przypuszczenie Maryi i Józefa, że młodziutki Jezus jest w towarzystwie pątników, było oczywiste. Targani bólem Rodzice wracają po śladach do Jerozolimy. Czas wspólnego szukania jest długi, ale nasycony nadzieją. I nam zdarza się szukać Jezusa. Jakie jest twoje doświadczenie takiego poszukiwania? 

Serce Maryi pozwala wybrzmieć emocjom. Żywe i niestłumione przeżywa ból w związku z rozstaniem z Tym, który zajmuje w nim ważne miejsce. Odpowiedź młodego Syna Bożego, który wchodzi w pewnego rodzaju „inicjację”, ukierunkowuje ku Bogu Ojcu. Czas rozstania był punktem na osi czasu do ponownego spotkania. Finalnie widzimy, że odnalazło się nie tylko to, co się zgubiło, ale i o wiele więcej. Słuchając Ewangelii, pozwól zaprosić się do dalszego wspólnego szukania Jezusa, wraz ze Świętymi Rodzicami. 


To jest moment na rozmowę z Maryją o tym, co poruszyło cię w trakcie tej modlitwy.


Chwała Ojcu…