Ustawienia

Ulubione 0
25
04.2024
Święto św. Marka Ewangelisty Mk 16,15–20
0,00 / 0,00

Wednesday, 03 kwietnia 2024

Okres wielkanocny, Łk 24,13–35
Środa w oktawie Wielkanocy

Na początku spróbuj przypomnieć sobie jakąś sytuację, w której wydarzyło się coś, co zepsuło twoje plany, oczekiwania lub zamierzenia. 

Łk 24,13–35
W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: „Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?” Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. Zapytał ich: „Cóż takiego?” Odpowiedzieli Mu: „To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli”. Na to On rzekł do nich: „O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?” I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?” W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Rozczarowanie, smutek, dużo żalu i pewnie wiele innych uczuć musieli przeżywać uczniowie, gdy opuścili Jerozolimę. Z ich wypowiedzi wynika, że byli mocno pogubieni w tym, co dalej robić. Może przypominasz sobie swoje myśli, poruszenia, gdy sam doświadczyłeś jakiegoś życiowego zawodu.

W takiej beznadziejnej, wydawałoby się, sytuacji Jezus dołącza do dwójki uczniów. Tak jakby chciał powiedzieć: „Jestem z wami cały czas. Nie zapominajcie o Mnie”. Cierpliwie tłumaczy, wyjaśnia i daje się poznać. Jakie uczucia i myśli budzą się w tobie, gdy słyszysz, że Bóg ma dla ciebie cierpliwość?  

Właśnie to poznanie Jezusa Zmartwychwstałego na nowo odmienia serca uczniów: wracają do Jerozolimy. Podobnie i nam Bóg chce towarzyszyć w naszej życiowej drodze. Przemawia przez wydarzenia, przez innych ludzi, lecz przede wszystkim słowami Biblii. Słuchając ponownie Ewangelii, spróbuj uświadomić sobie, które zdanie lub nawet jedno słowo z tego tekstu może dzisiaj wskazywać ci na coś istotnego w twoim życiu. Może do czegoś zaprasza lub coś przypomina.


Na koniec możesz pomodlić się o wrażliwość by dostrzegać Boga w swoim życiu, o otwartość na Jego prowadzenie i towarzyszenie.
Chwała Ojcu…