Ustawienia

Ulubione 0
23
02.2024
Bł. Stefan Wincenty Frelichowski Mt 5,20-26 
0,00 / 0,00

Thursday, 08 lutego 2024

Okres zwykły, Mk 7,24–30
Św. Hieronim Emiliani

Wyobraź sobie Jezusa, który korzystając z chwili samotności, nie niepokojony przez nikogo, siedzi samotnie w domu i odpoczywa. 

Mk 7,24–30
Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. I powiedział do niej Jezus: „Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom”. Ona Mu odparła: „Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach”. On jej rzekł: „Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę”. Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.

Poganka nie chciała – a może nie mogła – przyjść do Jezusa wtedy, gdy otaczały Go tłumy. Z pewnością zbyt wielu byłoby takich, którzy uważaliby, że nie ma prawa prosić Jezusa o cud. Nie chciała – a może nie miała siły – przechodzić przez to wszystko. Dlatego wybrała taki czas, kiedy Jezus był sam. Może właśnie o tej kobiecie myślał Jezus, gdy w innych okolicznościach mówił, że „kto szuka – znajduje”? Jak sądzisz, w jaki sposób Jezus myśli teraz o tobie?

Choć kobieta jako poganka wierzyła w wielu bogów, przychodząc do Jezusa, zupełnie nieświadomie wybrała jednak tego Jedynego. Manifestując swoją wiarę przez postawę uniżenia, to właśnie do Niego skierowała swoją modlitwę. A była to modlitwa udręczenia i bezsilności, modlitwa za ukochaną osobę, modlitwa płynąca z głębi jej kochającego serca. Z jakiego źródła wypływa twoja modlitwa?

Syrofenicjanka została poddana próbie – mogłoby się wydawać, że Jezus ją odtrącił. Ona jednak nie zraziła się Jego twardymi słowami i nie przestała wierzyć, że to właśnie On jest jedynym, który może jej pomóc. A skoro nie przestała wierzyć, nie przestała też prosić. Słuchając Ewangelii, spróbuj jeszcze raz przeżyć to niezwykłe spotkanie dwóch osób o gorących sercach.

Na koniec wyobraź sobie, że upadasz na twarz przed Jezusem. O co chciałbyś Go dzisiaj prosić?


Chwała Ojcu…