23
03.2023
Św. Turybiusz z Mogrovejo J 5,31-47
0,00 / 0,00

Tuesday, 21 marca 2023

Wielki Post, J 5,1-16 
Św. Benedykta od Opatrzności

Spróbuj popatrzeć na siebie z Bożej, łagodnej perspektywy. Postaraj się dostrzec to, co Bóg w tobie najbardziej ceni, czym się cieszy, w czym mocno ci kibicuje. Na tyle, na ile dasz radę, spróbuj z Jego perspektywy popatrzeć też na te części siebie, które są bolesne lub trudne.

J 5,1-16 
Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś jest przy Owczej Bramie sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. Leżało w nich mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: „Czy chcesz wyzdrowieć?” Odpowiedział Mu chory: „Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. W czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną”. Rzekł do niego Jezus: „Wstań, weź swoje nosze i chodź!” Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje nosze i chodził. Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc Żydzi do uzdrowionego: „Dziś jest szabat, nie wolno ci dźwigać twoich noszy”. On im odpowiedział: „Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje nosze i chodź”. Pytali go więc: „Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź?” Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu. Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: „Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło”. Człowiek ów odszedł i oznajmił Żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że czynił takie rzeczy w szabat.

Czasem może się wydawać, że bez czyjejś pomocy nie damy sobie rady. To grozi, że popadniem w stan bezradności, niechęci do działania. Jezus wysłuchuje tłumaczenia chorego i ma na to prostą odpowiedź: „Wstań i chodź”. Co obecnie w twoim życiu potrzebuje twojej aktywności, aby ruszyć z miejsca?

Uzdrowiony nie wiedział, kto dał mu szansę na nowe życie. Jezus sam odnajduje go w świątyni. Po raz drugi inicjatywa wychodzi z Bożej strony. Uzdrowienie jest procesem, a nie jednorazowym wydarzeniem. W tym procesie Bóg sam się zbliża i nawiązuje łagodny i ciepły kontakt. Spróbuj przypomnieć sobie takie subtelne Boże podszepty w twoich ostatnich dniach. Na co chciał ci zwrócić uwagę?

Podziękuj Jezusowi za ten czas spotkania. Jeśli chcesz, możesz poprosić Go o łaskę wewnętrznego uzdrowienia.

Chwała Ojcu…