03
02.2023
Św. Błażej Mk 6,14-29
0,00 / 0,00

Sunday, 04 grudnia 2022

Adwent, Mt 3,1-12 
II niedziela Adwentu

Spróbuj wyobrazić sobie człowieka ubranego w skórę wielbłąda. Tak wygląda święty Jan Chrzciciel. Na pierwszy rzut oka nie jest pociągający. Jego wygląd nie zachęca do rozmowy.

Mt 3,1-12 
W owym czasie pojawił się Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: „Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie”. Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki!” Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem były szarańcza i miód leśny. Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy. A gdy widział, że przychodziło do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: „Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca”, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera jest przyłożona do korzenia drzew. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”.

Można mieć niewiele, a być człowiekiem mocnym. Dobrze jest wiedzieć, czego się chce i realizować to w życiu. Co miał święty Jan Chrzciciel? Ubranie z wielbłąda, skórzany pas, miód leśny i szarańczę – jeśli ją złapał. Mimo że miał niewiele – miał wszystko. To Bóg karmi nasze najgłębiej ukryte „głody”, najbardziej rozpaczliwe wołania i potrzeby. Pomyśl o tym, co masz. Czy to cię nasyca, daje szczęście? Gdzie są twoje „głody”? 

Twarda jest mowa Jana Chrzciciela: „plemię żmijowe…”. Nie patyczkuje się z
tymi, których trzeba skarcić. Nie boi się ostrych słów, bo wie, że mogą pomóc w drodze do zbawienia. Czasem trzeba mocno kogoś napomnieć, żeby się obudził, otrząsnął. Jak znosisz twardą mowę, którą ktoś słusznie cię upomina?

Jan woła także dzisiaj: „Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie”. Tego wołania słuchaj często w swoim sercu. Ono niesie zadanie i nadzieję. Nawrócenie to wolność, radość i pokój serca. Nawrócenie to bliskość z Jezusem. Kiedy ostatnio pomyślałeś: chciałbym się nawrócić? Kiedy ostatnio poczułeś pragnienie wolności, pokoju lub bliskości?

Porozmawiaj z Jezusem w prostych i szczerych słowach o tym wszystkim, co dotknęło cię w tej modlitwie. 

Chwała Ojcu…