23
01.2022
III niedziela zwykła Łk 1,1–4. 4,14–21
0,00 / 0,00

Wednesday, 12 stycznia 2022

Okres zwykły, Mk 1,29-39 
Św. Małgorzata Bourgeoys

Na początku misji Jezus ujawnia swoją moc poprzez uzdrawianie chorych i wyrzucanie złych duchów. Tłumy gromadzą się wokół Niego, oczekując uzdrowienia dla siebie i swoich bliskich. Wyobraź sobie scenę spotkania Jezusa z chorymi. Spróbuj tam być. 

Mk 1,29-39 
Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł i  podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały. Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich  miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem”. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy. 

Choroba nie tylko przynosi ból, słabość, ale też zakłóca normalne funkcjonowanie, zmusza do rezygnacji z pełnionych funkcji, zmienia relacje z otoczeniem. Jezus, uzdrawiając z choroby, jednocześnie przywraca miejsce w społeczności, możliwość normalnego działania. Teściowa Piotra po uzdrowieniu może już, jako pani domu, odpowiednio zatroszczyć się o gości i domowników. Jakie słabości, niedomagania lub wewnętrzne trudności stoją na twojej drodze do tego, żeby żyć w pełni? 

Jezus nie tylko działa wśród ludzi, lecz spędza też dużo czasu na samotnej modlitwie. Właśnie to spotkanie z Ojcem w ciszy i spokoju nocy jest źródłem Jego mocy. Jakie owoce rodzi twoja modlitwa? 

Zobacz, że sama modlitwa, która nie prowadzi do działania, czyli wyjścia do ludzi potrzebujących pomocy, jest jałowa. Podobnie, podejmowana aktywność, choć może być dobra sama w sobie, bez wsparcia pogłębioną refleksją i modlitwą może prowadzić do wypalenia. Co dla ciebie jest takim pustynnym miejscem spotkania z Bogiem i z samym sobą? 

Wokół Jezusa gromadzą się tłumy, które potrzebują Jego pomocy. Stań razem z nimi i spróbuj poprosić Go o to wszystko, co właśnie rodzi się w twoim sercu. 

Chwała Ojcu…