Dzisiaj trafiłam na "Modlitwę w drodze ", przez przypadek szukając godzin spowiedzi na stronie Bazyliki. Od rana zamartwiałam się o sprawy przyziemne, pękające fundamenty w domu, duże koszta naprawy itd. Ewangelia według Mateusza na dzień dzisiejszy (4lipca), podbudowała mnie na duchu. Dziękuję za obecność i Bóg zapłać :) Pozdrawiam i bardzo proszę o modlitwę.

Aneta

Swiadectwo

Kasia

Jestem żołnierzem. Dzisiaj kończę półroczną misję na Bliskim Wschodzie. Nie zawsze miałem tu możliwość uczestniczyć choćby w niedzielnej Eucharystii, ale ten brak uzupełniałem przez cały ten czas słuchaniem rozważań modlitwy w drodze. W tych realiach miało to dla mnie wielkie znaczenie, bo trudnych chwil nie brakowało. Rozważania stały się stałą częścią mojego dnia i tak zostanie, bo dzięki nim moje życie staje się lepsze. Dziękuję Wam za trud tworzenia tego Dzieła i życzę wiele satysfakcji oraz błogosławieństwa. Dziękuję przede wszystkim Bogu, naszemu Bogu, w Trójcy Jedynemu, za wszystko czym nas obdarza i za to, jak nas prowadzi.

Stanisław

Piękna strona poświęcona modlitwie. Słucham jej od niedawna. Bardzo pomaga mi w wyciszeniu się, odnajdywaniu w treści Ewangelii zawsze czegoś nowego, przybliżaniu się do Boga, konfrontacji i relacji z Nim. Jestem wdzięczna twórcom tej strony, że mogę w każdej chwili dnia zajrzeć do "modlitwy w drodze"


Ewa Maria

Szczęść Boże, aktualnie przebywam w Niemczech. Modlitwa w drodze towarzyszy mi chyba od 4 lat. Należę do Wspólnoty Chrystusa Zmartwychwstałego Galilea. Teraz pewnie już jako sympatyk, od roku blisko nie uczęszczam na spotkania. Właśnie na stronie wspólnoty znalazłam Modlitwę w drodze. Wielu znajomym poleciłam, ale najbardziej cieszy mnie, że moja dorosła córka się wciągnęła. Teraz na obczyźnie, zanim podejmę prace, modlę się słuchając Modlitwy w drodze, daje mi to siły na cały dzień. Nie wyobrażam sobie teraz dnia bez słuchania Słowa Bożego i rozważania. Przyznam, że jestem niepokorna i prosiłam o muzykę taką, która daje siły. Wiem, są różne gusta muzyczne, ale pewnie piękne niektóre dni mnie zniechęcały. Poczułam się częścią społeczności Modlitwy w drodze i napisałam o tym, co mnie boli. Dziękuję Panu, że jesteście.

Daniela