opcje zaawansowane (rozwiń)zaawansowane
opcje zaawansowane (zwiń)zwiń

22 grudnia, O Rex gentium!


O Rex gentium, et desideratus earum, lapisque angularis, qui facis utraque unum; veni, et salva hominem quem de limo formasti.


Nazwa okresu, który właśnie przeżywamy, najczęściej jest tłumaczona z języka łacińskiego jako przyjście. Jednakże słowo adventus ma swoją wcześniejszą, świecką historię. Tym słowem oznaczano oczekiwanie na przyjście, ale nade wszystko sam fakt przyjścia kogoś ważnego, bardzo wyczekiwanego. W czasach Cesarstwa Rzymskiego używano go do wyrażenia uroczystego wjazdu cesarza do jakiegoś miasta. Zawsze towarzyszyło temu przygotowanie, oczekiwanie, uroczysty korowód, śpiew i radość. Dlatego adwent może oznaczać też uroczyste, triumfalne przyjście króla do swojego miasta. Podkreśla bardziej obecność niż oczekiwanie.

O Królu narodów, przez nie upragniony; Kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego utworzyłeś z prochu ziemi.

Dzisiejsza antyfona nazywa Jezusa Królem narodów. Oczekujemy na przybycie tego jedynego władcy – Króla wszystkich narodów, wszystkich ziem, wszystkich ludzkich serc. On jest upragnionym Mesjaszem i Zbawicielem. Na spotkanie z Nim czeka każda ludzka dusza, nawet jeśli jeszcze o tym nie wie. W swoich Wyznaniach św. Augustyn pisał: „Stworzyłeś nas (...) jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie”. Niespokojne jest moje serce, dopóki całkowicie nie zakróluje w Nim Jezus Chrystusa.

Antyfona przywołuje opis stworzenia człowieka z Księgi Rodzaju. Czytamy tam, że człowiek został ulepiony z prochu ziemi. Jednak proch to nie cała prawda o nas. Został w nas również tchnięty Bożych duch, Boski pierwiastek, który sprawia, że jesteśmy do Boga podobni i na Jego obraz, że tęskni za Nim nasza dusza. Prochem jesteśmy wtedy, kiedy grzeszymy, kiedy odcinamy się od źródła naszego życia i zaciemniamy obraz, który w sobie nosimy. Dlatego wołamy “przyjdź” i objaw nam prawdę o nas samych. Pokaż nam, Jezu, co to znaczy być naprawdę człowiekiem.

W Ewangelii św. Jana czytamy o człowieku niewidomym od urodzenia, którego Jezus uzdrawia nakładając na Jego oczy papkę z ziemi i własnej śliny. Tak Jezus ponawia cud stworzenia: robi coś z niczego, bo ten człowiek nigdy nie widział. Lepi go jakby na nowo z prochu ziemi i z boskiego pierwiastka, który symbolizowała ślina. Tak we chrzcie Bóg nas stwarza na nowo, odbudowuje to, co zniszczył grzech, przywraca nam naszą godność. Odzyskujemy wtedy wzrok zdolny do zobaczenia Boga i Jego miłości. Czy jest w tobie wdzięczność za łaskę własnego chrztu?

WYKONANIE

Tekst: Ks. Krzysztof Porosło

Czytają: Agnieszka Jaworska i ks. Paweł Figura SDB.

Opracowanie muzyczne: Wojciech Sobczuk SJ i Paweł Nawrocki.

Śpiew antyfon:
dominikańscy bracia z Blackfriars Hall w Oksfordzie
Śpiew gregoriański: Żeński zespól wokalny FLORES ROSARUM
Album: STANIĄTKI Moniales Ordinis Sancti Benedicti