opcje zaawansowane (rozwiń)zaawansowane
opcje zaawansowane (zwiń)zwiń

21 grudnia, O Oriens!


O Oriens, splendor lucis aeterne, et sol justitiae; veni et illumina sedentes in tenebris, et umbra mortis.


Adwent jest czasem oczekiwania na narodziny Jezusa Chrystusa i równocześnie na Jego powtórne przyjście na końcu wieków. Teksty liturgiczne wyraźnie pokazują nam, że oba te tematy przenikają cały okres Adwentu. Jednak akcenty są tak rozłożone, że pierwsza część tego okresu, do 16 grudnia włącznie, przygotowuje nas do paruzji, zaś druga, od 17 grudnia, do narodzin naszego Zbawiciela.
W praktyce jednak roraty, pieśni maryjne, przygotowania do świąt, przystrojone świecidełkami ulice miast i witryny sklepów koncentrują naszą uwagę na wydarzeniu z Betlejem. Lecz nagle 21 grudnia, tuż przed Bożym Narodzeniem, antyfona ukierunkowuje nasze spojrzenie na Wschód, skąd ma powtórnie przyjść Jezus, aby dokonać ostatecznego sądu.

O Wschodzie, blasku Światła wiecznego i Słońce sprawiedliwości, przyjdź i oświeć siedzących w mroku i cieniu śmierci.

Antyfona nazywa Jezusa Wschodem. Chodzi nie tylko o kierunek, z którego ma powtórnie przyjść. Oczekiwania mesjańskie w Izraelu były związane ze Wschodem, gdyż Mesjasz miał przyjść tak, jak o poranku wschodzi słońce. Tę symbolikę przyjęli pierwsi chrześcijanie. Modląc się, kierowali swoją twarz na Wschód. Zachariasz wyśpiewując swój hymn uwielbienia Boga Benedictus mówi paradoksalnie, że Jezus jest Słońcem wschodzącym z wysoka (Łk 1, 78). A przecież słońce wschodzi z nizin, zza horyzontu. Z wysokości jedynie zachodzi. Co chciał przez to powiedzieć?

Słońce wschodzące z wysoka to paradoksalne stwierdzenie. Ale czy nie oddaje tego, co dokonało się w narodzinach Jezusa? Bóg, mieszkający na wysokościach, wszechmocny i niedostępny, postanawia zejść na ziemię i nie tylko zamieszkać wśród ludzi, ale stać się człowiekiem. Stwórca, który staje się stworzeniem! To paradoks nie do wytłumaczenia, dokładnie tak, jak słońce wschodzące z wysoka. Bóg naprawdę stał się człowiekiem.

Teraz również czekamy na to Słońce wschodzące z wysoka. Czekamy na Jego powtórne przyjście, nie w lęku przed sądem, który ma się dokonać, ale w nadziei spotkania z Jego miłosierdziem. W głębokim pragnieniu, że wtedy już będę całkowicie  z Bogiem, że żadna ciemność i żaden mój grzech, już mnie od Boga nie oddzielą. Będę z Nim i tylko dla Niego. Czy tęsknisz tak za Bogiem, aby każdego dnia przywoływać Jego ostatecznego przyjścia?

WYKONANIE

Tekst: Ks. Krzysztof Porosło

Czytają: Agnieszka Jaworska i ks. Paweł Figura SDB.

Opracowanie muzyczne: Wojciech Sobczuk SJ i Paweł Nawrocki.

Śpiew antyfon: dominikańscy bracia z Blackfriars Hall w Oksfordzie
Śpiew gregoriański: Żeński zespól wokalny FLORES ROSARUM
Album: STANIĄTKI Moniales Ordinis Sancti Benedicti