09
12.2021
św. Juan Diego Mt 11,11–15 
0,00 / 0,00

Sunday, 24 października 2021

Okres zwykły, Mk 10,46b–52 
XXX niedziela zwykła

Jezus podczas swojej wędrówki spotyka niewidomego. Wyobraź sobie, że i ty jesteś świadkiem tej historii. 

Mk 10,46b–52 
Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Jezus przystanął i rzekł: „Zawołajcie go”. I przywołali niewidomego, mówiąc mu: „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”. On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: „Co chcesz, abym ci uczynił?” Powiedział Mu niewidomy: „Rabbuni, żebym przejrzał”. Jezus mu rzekł: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą. 

Niedyspozycja Bartymeusza była wszystkim dobrze znana. Będąc niewidomy, prawdopodobnie sądził, że już nic wielkiego w życiu nie dokona. Siedział przy drodze i żebrał. Tak jakby była to jedyna czynność, na którą było go stać. Być może i ty cierpisz na  jakąś mniejszą lub większą niedyspozycję  i uważasz, że nie pozwala ci żyć pełnią. To może być choroba, jakiś błąd z przeszłości czy pochodzenie. Twoja, lub kogoś z twoich bliskich. Co czujesz myśląc o niej? 

Bartymeusz zaczyna wołać o ratunek. Wtedy też odzywają się głosy tych, którzy  starają się go przekonać, że ma zamilknąć. Bardzo często można uwierzyć, że nie mamy prawa wołać o ratunek do Boga. Jesteśmy przekonani, że Bóg ma ważniejsze rzeczy do roboty, że pewnie o nas nie pamięta, albo że sami powinniśmy sobie poradzić. A jaki jest twój wewnętrzny cenzor, który próbuje cię odseparować od Boga? Jak na te wątpliwości odpowiedziałby Bóg?  

Podczas spotkania Jezusa i niewidomego pada pytanie, które wydaje się niedorzeczne: „Co chcesz, żebym ci uczynił?”. Przecież Jezus dobrze wiedział, na co choruje  Bartymeusz, dlaczego więc pytał? Prawda jest jednak taka, że czasem człowiek może nie chcieć uzdrowienia ze swojej choroby. Dlatego warto przed Jezusem wypowiedzieć swoje pragnienie uzdrowienia. Jakie pragnienie leży głęboko w twoim sercu?

Na koniec modlitwy odważnie opowiedz Jezusowi o jednej rzeczy, którą chcesz z niej zapamiętać. Może warto do niej powrócić, gdy znowu będziesz czuł się odseparowany od Boga.