Niektórzy katolicy mówią, że wierzą w Chrystusa i Jego nauczanie, ale nie uznają Kościoła, stawiając sprawę w ten sposób: Jezus tak, Kościół nie. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że taka teoretyczna znajomość nauczania Jezusa nie wystarczy, aby być zbawionym. 

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Mateusza
Mt 13,47–53 
Jezus powiedział do tłumów: „Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?” Odpowiedzieli Mu: „Tak”. A On rzekł do nich: „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare”. Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd. 

Jezus kontynuuje swoje nauczanie o królestwie Bożym. Złowione ryby mogą symbolizować każdego chrześcijanina. Mimo to ze wszystkich złowionych ryb tylko niektóre są dobre i przeznaczone do spożycia. Na Sądzie Ostatecznym Bóg zanurzy swoje sieci w morze ludzkich istnień, łowiąc każdego człowieka tak, jak rybak łowi ryby. Wtedy sama wiedza na temat nauczania Jezusa może nie wystarczyć, aby być zbawionym. 

Jezus ostrzega, że można formalnie należeć do Kościoła, ale nie oznacza to, że jest się od razu zbawionym. Czy doświadczasz pokusy lekceważenia nauki Chrystusa i lenistwa w imię źle pojmowanego miłosierdzia?

Ktoś, kto będąc w Kościele nie praktykuje swojej wiary, nie zachowuje się jak chrześcijanin, tylko jak sympatyk chrześcijaństwa. W czasie Sądu Ostatecznego  sympatycy mogą tylko ze smutkiem kibicować idącym do nieba chrześcijanom. Bo jeśli całe życie byli tylko sympatykami, także teraz muszą zająć miejsce przeznaczone dla obserwujących z boku, a nie dla zbawionych. Zastanów się, ile jest w tobie sympatyka, a ile chrześcijanina…

Nie wystarczy należeć do wspólnoty Kościoła. Nie wystarczy też znajomość Dekalogu i przykazań kościelnych. Proś o zaangażowanie i łaskę życia swoją wiarą na co dzień.