Na początku modlitwy, jeśli możesz, zaciśnij pięści, a po chwili powoli je rozluźnij. Otwierając dłonie, przygotuj się na przyjęcie wszystkiego, co Bóg dla ciebie dziś przygotował.
Mt 16, 24-28
Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w królestwie swoim».
Tylko ten, kto odważy się tracić życie, może zrobić miejsce nowemu. Pomyśl o czymś, co utraciłeś albo co powoli znika z twojego życia. Odważ się zauważyć ten brak i związane z nim uczucia.
Wyobraź sobie, że trzymasz w dłoniach to, co zostało utracone, albo to, co właśnie tracisz. Powoli wypuść to z rąk i pozwól, aby odpłynęło. Poczuj swoje puste dłonie, pełne miejsca na coś nowego. Pozostań w tym doświadczeniu przez chwilę.
Słuchając Ewangelii jeszcze raz, nie odrywaj uwagi od twoich pustych dłoni. Przypatruj się, nasłuchuj i przeczuwaj nowy kształt, który już się w nich formuje.
Na koniec zwróć się do Jezusa. Możesz opowiedzieć Mu o swoim doświadczeniu modlitwy. Możesz również w milczeniu pokazać Mu swoje dłonie.