17. Św. Antoni (pustelnik)
Track #1
0,00 / 0,00
Track #1

17. Św. Antoni (pustelnik)

17 stycznia

- „Jesteś największym mnichem całego wschodu”

Usłyszał kiedyś nasz dzisiejszy patron i rzekł

- „Tak, wiem, już mi to powiedział szatan”.

W tym mini dialogu zawarte jest to, co doskonale charakteryzuje św. Antoniego Wielkiego, zwanego też Opatem lub Pustelnikiem. To on, i św. Paweł z Teb jest uznawany za ojca życia monastycznego. To on odsuwając się od świata, wybierając skromne pustelnicze życie skupił wokół siebie tysiące naśladowców i niejako wypracował ideę życia zakonnego. To on był wielokrotnie nękany przez szatana i walczył z pokusami modlitwą i ascezą. W tej walce zaś doświadczał wsparcia - umacniających nadprzyrodzonych wizji. A jak to się stało, że szukając Boga wyruszył na pustynię?… Posłuchajmy.

0,00 / 0,00

Antoni urodził się w środkowym Egipcie ok. roku 251. Pochodził z zamożnej chrześcijańskiej rodziny. Kiedy miał 20 lat zmarli jego rodzice, a on został sam z półroczną siostrą. Był młodzieńcem, który musiał wybrać - ruszyć swoją drogą. Poprowadziły go słowa z Ewangelii św. Mateusza

„Jeżeli chcesz być doskonały, idź sprzedaj, co posiadasz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem pójdź za mną”

więc Antoni rozdał majątek ubogim, siostrze zabezpieczył byt i oddał pod opiekę przyjaciół. A sam zamieszkał w grocie na skraju wsi.

Później, aby jeszcze bardziej odsunąć się od świata, udał się na pustynię. To co zrobił - to oddalenie się/ odejście jest greckim: ANACHOREO. Antoni stał się anachoretą. Modlitwa, pokuta, praca fizyczna miały być jego drogą do Boga. Dlaczego taką? Otóż chrześcijaństwo potrzebowało nowego impulsu – nowej formy radyklanego zaangażowania. I to właśnie podarował nam - Kościołowi Antoni. Jakie było owo doświadczenie pustyni? Otóż, choć wymagające dla Antoniego, to tak owocne, że cuda i sława zaczęły przyciągać naśladowców – uczniów szukających duchowego kierownictwa. Oaza Fajum stała się z czasem przestrzenią zamieszkaną przez ok. sześciotysięczną grupę eremitów. Stała się pierwszą wspólnotą klasztorną.

Św. Antoni Pustelnik szukając Pana Boga w oddaleniu od doczesności, od zgiełku  codzienności, nie tracił jednak z oczu tego, co działo się w ówczesnym Kościele. Dwukrotnie przebywał w Aleksandrii. Najpierw w roku 311 - wtedy spotkał się z biskupem miasta (św. Aleksandrem). Wówczas Pustelnik wspierał chrześcijan prześladowanych przez Dioklecjana. Następnie w latach 334-335, kiedy trwała walka z szerzącym się arianizmem. Wówczas też doszło do spotkania Antoniego z kolejnym biskupem Aleksandrii – św. Atanazym, któremu zawdzięczamy biografię  naszego dzisiejszego patrona. Jego opis to pierwszy szerzej znany obraz życia pustelniczego. A mówiąc o początkach życia monastycznego, trzeba tu jeszcze wspomnieć o podroży św. Antoniego do pustelni św. Pawła z Teb. Ponadto, to „zaglądanie Antoniego do świata”, było również pisaniem listów. I nie były to tylko nauki moralne dla mnichów, ale też korespondencja z cesarzem Konstantynem Wielkim i jego synami.

Kiedy Antoni Wielki umierał 17 stycznia 356 roku miał 105 lat. Czy będąc młodzieńcem i decydując się na życie pustelnicze – być może nawet z myślą  „by ślad po mnie zaginął”, spodziewał się jak bardzo znaczącym dla chrześcijaństwa  będzie jego wybór? Zapewne nie, ale jego przykład dla wielu stał się drogą do świętości.

Gdybyście Państwo chcieli rozpoznać św. Antoniego na przedstawieniach ikonograficznych, to należy szukać wizerunku pustelnika, czasami w mnisich szatach. Jego atrybutami są jeden, dwa lub nawet trzy diabły; diabeł z pucharem, dzwonek, dzwonek i laska, krzyż egipski w kształcie litery TAU, księga reguły monastycznej, lampa, lampka oliwna, laska, lew kopiący grób, pochodnia, źródło i świnia (postać szatana).

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!