26. bł. Celina Borzęcka
bł. Celina Borzęcka
0,00 / 0,00
bł. Celina Borzęcka

26. bł. Celina Borzęcka

26 października

Bóg prowadzi ludzi do świętości na wiele sposobów. Nasza dzisiejsza patronka była żoną, matką, wdową i zakonnicą. Przez heroiczne świadectwo życia Ewangelią, przez wypełnianie swoich codziennych obowiązków i hojną służbę ubogim zasłużyła na miano „bezkrwawej męczennicy”, która ponosiła ofiarę życia każdego dnia. Dzisiaj przybliżymy postać błogosławionej Celiny Chludzińskiej-Borzęckiej, założycielce sióstr zmartwychwstanek.

bł. Celina Borzęcka
0,00 / 0,00

Celina Rozalia Chludzińska urodziła się 19 października 1833 roku w Antowilu, niedaleko Orszy, na terenach dzisiejszej Białorusi. Pochodziła z zamożnej ziemiańskiej rodziny i dlatego też otrzymała staranne wychowanie i wykształcenie. Za młodu miała pragnienie wstąpienia do klasztoru sióstr wizytek w Wilnie, ale rodzice nie wyrazili na to zgody. Posłuszna ich woli, a także za radą swojego spowiednika, w 1853 roku poślubiła Józefa Borzęckiego.

Byli szczęśliwym małżeństwem. Mieli czworo dzieci, z których dwoje zmarło w wieku niemowlęcym. Przy życiu pozostały dwie córki, Celina i Jadwiga. Celina Borzęcka była dobrą żoną i matką. Aktywnie angażowała się w działalność dobroczynną pośród ludności wiejskiej. W czasie Powstania Styczniowego wspierała powstańców, za co trafiła z kilkutygodniową córką Jadwigą do rosyjskiego więzienia w Grodnie.

W 1869 roku Józef Borzęcki doznał paraliżu i stracił władzę w nogach. Cała rodzina przeniosła się do Wiednia, ale leczenie męża nie przyniosło spodziewanych rezultatów. Przez pięć lat Celina opiekowała się nim troskliwie. Józef zmarł w roku 1874.

Celina wraz z córkami wróciły do Polski, aby pochować męża i ojca oraz uporządkować sprawy majątkowe. Gdy to się stało, wszystkie wyjechały do Rzymu i tam zamieszkały. Wtedy powróciło jej młodzieńcze pragnienie, aby poświęcić się Bogu na drodze życia zakonnego. 
Poznała w tym czasie ks. Piotra Semenenkę, generała zmartwychwstańców, który stał się jej spowiednikiem i kierownikiem duchowym. Pod jego wpływem postanowiła, wraz ze swą młodszą córką Jadwigą, założyć żeńską gałąź zgromadzenia. Starsza córka Celina wkrótce wyszła za mąż.

Utworzenie nowego zgromadzenia nie przyszło łatwo i bez trudu. Ostatecznie jednak Celina i Jadwiga złożyły śluby wieczyste 6 stycznia 1891 roku i ten dzień uważa się za początek zakonu. Zmartwychwstanki zostały zatwierdzone jako zgromadzenie kontemplacyjno-czynne, a ich misją było nauczanie i chrześcijańskie wychowanie dziewcząt. Siostry dążyły, aby przez ich pracę w parafiach, szkołach, a potem też w szpitalach, mogło nastąpić odrodzenie moralno-religijne społeczeństwa.

Swoją misję siostry rozpoczęły od pracy z dziećmi w Rzymie, ale niedługo po ślubach przybyły do Polski, by w Kętach założyć swój dom i nowicjat. Potem przyszła kolej na Częstochowę i Warszawę. W 1896 roku siostry odpowiedziały na zaproszenie zmartwychwstańców do pracy w Bułgarii, a od roku 1900 pracują także w Stanach Zjednoczonych.

W 1906 roku zmarła Jadwiga, współzałożycielka zgromadzenia. Był to ogromny cios dla Celiny, która spodziewała się, że ona właśnie poprowadzi dalej wspólne dzieło. Mimo tej osobistej tragedii i mimo podeszłego wieku pełniła nadal obowiązki przełożonej generalnej.

Zmarła w Krakowie, 26 października 1913 roku. Beatyfikował ją w 2007 roku Benedykt XVI.
Za życia Celiny Borzęckiej zmartwychwstanki otworzyły 18 domów zakonnych, w których pracowało ponad 200 sióstr. Powstało także kilkanaście świeckich stowarzyszeń apostołek zmartwychwstania, czyli kobiet, które żyły duchowością zgromadzenia i wspierały je swoją działalnością.

Przykład błogosławionej Celiny pokazuje, że Bóg prowadzi ludzi do świętości przez różne koleje losu i że każde powołanie może służyć uświęceniu i apostolstwu.

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!