16. Św. Roch Gonzales SJ i towarzysze
Track #1
0,00 / 0,00
Track #1

16. Św. Roch Gonzales SJ i towarzysze

16 listopada

Redukcja św. Ignacego w Guazú jest uznawana za pierwszą i wzorcową pośród bardzo udanego eksperymentu społeczno-religijnego, jakim okazały się tak zwane „redukcje paragwajskie". Ich powstanie było wymuszone przez sytuację. 

0,00 / 0,00

Hiszpańscy kolonizatorzy w Ameryce Południowej coraz bardziej bowiem wykorzystywali miejscowych Indian i robili z nich niewolników. Kościół miał obowiązek ich bronić. Dlatego sugerowanym wyjściem było umożliwienie Indianom życia w „redukcjach".

„Redukcje paragwajskie" miały kilka szczególnych cech. Rządziły się autonomicznie, były w pewnej odległości od ośrodków kolonizatorów hiszpańskich, miały prawie identyczny układ zabudowań, gdzie na głównym planu był centralnie zbudowany kościół, otoczony wieńcem domów; miały prawie zupełną samowystarczalność gospodarczą, a system społeczny bazowany na wspólnocie dóbr.

Główną ideą w tworzeniu redukcji było nauczenie Indian życia stałego, osiadłego, przyzwyczajenie ich do regularnej pracy, do oszczędzania i życia chrześcijańskiego. Mieszkańcy redukcji uprawiali rolę i handlowali produktami rolnymi, nabywając potrzebne materiały, jak żelazo, miedź czy papier. Na wysokim poziomie były sztuki plastyczne, z powodzeniem współzawodniczące z osiągnięciami europejskimi. Muzyka była na jeszcze wyższym poziomie. Istniał obowiązek szkolny. Uczono czytania, pisania, rachunków i prac ręcznych.

Redukcje, choć osiągnęły spektakularny sukces i przynosiły wspaniałe owoce, miały także swoich przeciwników. Przede wszystkim niektórych hiszpańskich kolonizatorów, którzy nie mogli swobodnie wykorzystywać Indian jako niewolników, ale też niektórych indiańskich kacyków i szamanów, którzy obawiali się utraty władzy i wpływów. 

Dzisiaj powiemy o życiu i dokonaniach jezuitów, którzy byli twórcami „redukcji paragwajskich", a szczególnie o tych, którzy swoją krwią użyźnili ich rozwój.
Roch Gonzales urodził się w 1576 roku w Asunción, w Ameryce, ale z hiszpańskich przodków. Święcenia kapłańskie przyjął w 1598 roku. W 1609 wstąpił do jezuitów. Po nowicjacie został wysłany do kierowania pierwszą redukcją św. Ignacego w Guazú.

Był nie tylko kierownikiem duchowym. Był

„cieślą, architektem i murarzem; pracował siekierą, obrabiał drewno, dźwigał je na miejsce budowy, sam zaprzęgał woły, bo nie miał nikogo, kto by to robił. Był nie tylko duszpasterzem, budowniczym, farmerem i uczył uprawy roli, ale nadto był nieustraszonym obrońcą praw tubylców”.

Sam pisał do swego brata, kiedy Indianie zaczęli być świadomi swoich praw i buntować się przeciwko niesprawiedliwemu traktowaniu:

„Indianie zawsze mają i mieli prawo być wolnymi i wyzwolonymi z niewolnictwa i ciężkich robót”.

Przez 18 lat o. Roch założył wiele redukcji na terenach Paragwaju, Argentyny i Brazylii. Około 20 tysięcy Indian znalazło w nich schronienie i znakomite warunki do rozwoju.

15 listopada 1628 roku o. Roch, po Mszy św. miał stawiać dzwonnicę przy świeżo otwartej kaplicy. Kiedy się pochylił, żeby przymocować serce dzwonu, wrogo nastawiony Indianin zadał mu cios w głowę kamiennym młotem zwanym itaizá. Zginął na miejscu. Chwilę potem podobnie zabity został o. Alfons Rodriguez. Miał 30 lat. Rozwścieczeni Indianie porozrywali ciało o. Rocha na kawałki i okaleczyli jego twarz. „Sprofanowali kaplicę, zniszczyli chatę ojców, zrabowali przedmioty kultu, a resztę podpalili”. Dwa dni później napadli na trzydziestodwuletniego o. Jana del Castillo, bili go po twarzy, związali i wlekli cztery kilometry po kamienistych ścieżkach i strumieniach, zanurzyli głowę w błocie, serce przeszyli strzałą, dobili kamiennym toporem, w końcu przywiązali do drzewa i podpalili stos.

Męczenników redukcji paragwajskich beatyfikował Pius XI, a kanonizował w 1988 roku Jan Paweł II.

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!