7. Św. Ambroży
Track #1
0,00 / 0,00
Track #1

7. Św. Ambroży

7 grudnia

„Dobra mowa jest jak plaster miodu”

To zdanie, pojawia się wraz z wizerunkami naszego dzisiejszego patrona. Wskazuje na istotę jego działania dla i w Kościele.  Dziś powiemy o tym, który  uznawany jest za jednego z wielkich jego doktorów, a co ciekawe to właśnie święty Ambroży - bo to o nim za chwilę - swoją postawą i nauczaniem sprawił, że owych doktorów Kościoła jest czterech. On sam, św. Hieronim, św. Grzegorz Wielki i św. Augustyn, do którego nawrócenia Ambroży wielce się przyczynił i go ochrzcił. Dziś powiemy o biskupie, którego słuchali cesarze. To on nałożył na Teodozjusza Wielkiego publiczną pokutę za rzeź, jakiej się dopuścił w Tesalonikach. A jaka była droga Ambrożego do świętości? Posłuchajmy.

0,00 / 0,00

Z  jego narodzinami (co miało miejsce ok. 340 roku w Trewirze, dziś Niemcy, wówczas jedna ze stolic Cesarstwa), związane jest dziwne wydarzenie. Na ustach niemowlęcia osiadł rój pszczół. A ojciec przyszłego świętego wykrzyknął: „Jeśli  żyć będzie, to będzie kimś wielkim”… i wróżono, że będzie z niego wielki mówca.  No cóż - tak właśnie się wydarzyło - Ambroży był trzecim dzieckiem namiestnika cesarskiego, prefekta Galii, jego rodzeństwo to św. Marcelina i św. Satyr. Ambroży otrzymał staranne wykształcenie w Rzymie – uczęszczał do szkoły gramatyki, retoryki i prawa. O jego ogromnej wiedzy świadczą prace bogate w odwołania do Wergiliusza, Cycerona, Horacego, Platona, i innych.

Potomek arystokratycznego rodu stopniowo wspinał się po szczeblach rzymskiej kariery urzędniczej – był adwokatem, doradcą Prefekta Pretora, konsulem, zarządcą prowincji. Ale pewnego dnia, kiedy jako urzędnik rzymski odpowiedzialny za porządek w Mediolanie, w którym trwała zacięta rywalizacja między katolikami a arianami, a dotyczyła wyboru biskupa, wkroczył do katedry, by uspokoić wzburzony lud… i wyszedł z niej jako przyszły pasterz diecezji. Okrzyk dziecka „Ambrożego na biskupa!” zwaśnione strony odczytały jako wolę Bożą. A On miał wtedy ponad 30 lat i… ciągle był nieochrzczony. Był zaledwie katechumenem (przygotowywał się do chrztu). Ostatecznie ceremonia odbyła się 27 listopada 374 roku, dalej święcenia kapłańskie.

7 grudnia Ambroży otrzymał sakrę biskupią. Dojrzały człowiek, doświadczony urzędnik cesarski… był kimś, kto musi rozpocząć formację teologiczną, a jednocześnie być nauczycielem, przewodnikiem… biskupem wówczas najważniejszego miasta Cesarstwa Zachodniego. Przez 19 nadchodzących lat, do śmierci 4 kwietnia 397 (w wieku zaledwie 59 lat) Ambroży okazał się być „kolumną Kościoła”; „Perłą, która błyszczy na palcu Boga”. Kimś kto stał się gorliwym duszpasterzem i wielkim autorytetem, którego słuchali nie tylko wierni, ale i cesarze. Kiedy mowa o tym doktorze Kościoła należy pamiętać przede wszystkim o tym, że: 

  • Jego pisma wywarły wielki i trwały wpływ na rozwój Kościoła - rozwój chrześcijaństwa w ogóle. Mowa tu o jego komentarzach egzegetycznych i pismach dogmatycznych, katechetycznych, moralno-ascetycznych czy  hymnach (tzw. ambrozjańskich), które weszły do liturgii; 
  • Podejmował szereg skutecznych działań związanych z powstrzymaniem arianizmu, ponadto musiał się zmagać się z żywymi ciągle w tamtym czasie wpływami pogaństwa w Cesarstwie; 
  • Jako doskonały kaznodzieja głosił Słowo Boże kiedy tylko mógł uznając, że to jego podstawowy obowiązek i sam przygotowywał katechumenów na przyjęcie chrztu w Wielką Sobotę; 
  • Bardzo ważna była dla niego liturgia i do dzisiaj mówimy o tzw. liturgii ambrozjańskiej; ponadto dzięki niemu pojawiły się psalmodie responsorialne.

W ikonografii św. Ambroży przedstawiany jest w stroju pontyfikalnym; często w grupie czterech ojców Kościoła, a atrybuty to: bicz o trzech rzemieniach, dziecko w kołysce, gołąb i ptasie pióro, księga, mitra lub model kościoła.

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!