2. Bł. Karol de Foucauld
Track #1
0,00 / 0,00
Track #1

2. Bł. Karol de Foucauld

2 grudnia

Czasami mijasz go na schodach. Sprząta je od wielu lat. A może kiedy codziennie rano wychodzisz do pracy spotykasz ją przy drzwiach. Jest salową w szpitalu. Są niepozorni, wtopieni w codzienność. To Mali Bracia Jezusa albo Małe Siostry Jezusa. Duchowe dzieci naszego dzisiejszego patrona. Żyją skupieni w maleńkich wspólnotach, rozrzuconych po całym świecie. Działają pośród ludzi, dzielą z nimi ich „zwyczajność”. Ich powołaniem jest świadczyć życiem. Choć są wykształconymi teologami, filozofami, pracują fizycznie. Żyją, jak chciał ten, którego dziś wspomina Kościół.

0,00 / 0,00

Karol de Foucauld pisał:

„Marzę o czymś bardzo prostym…, zbliżonym do najprostszych gmin chrześcijańskich w pierwszych wiekach Kościoła… Prowadzić życie Nazaretu w pracy i kontemplacji Jezusa... Mała rodzina, mała domowa wspólnota, jak najprostsza, jak najmniejsza… Żadnego szczególnego ubioru – jak Jezus w Nazarecie”.

Karol de Foucauld, mając blisko trzydzieści lat, przeszedł wielką duchową przemianę i z hulaki, utracjusza, który był „cały egoizmem, bezbożnością, pragnieniem zła… Bardziej świnią niż człowiekiem”, stał się ubogim mnichem. 

Urodził się w 1858 roku, w Strasburgu, w arystokratycznej, katolickiej rodzinie. Wcześnie osierocony jako kilkulatek wraz z siostrą trafił na wychowanie do dziadka. W 1874 roku rozpoczął naukę w jezuickiej szkole w Paryżu, z której został wyrzucony. Życie wielkiego miasta, cyganeria i zgłębianie filozofii „zabrały mu duszę”. Stał się agnostykiem. 

Kiedy zmarł dziadek, co było poważnym ciosem dla Karola, nadszedł też czas, gdy mógł dysponować majątkiem. Niestety wydawał go na puste przyjemności. Wstąpił do wojska, ale musiał opuścić obóz w Algierii za sprowadzenie kochanki, udającej żonę. Później jeszcze walczył i był odznaczany, ale wojsko nie było jego przeznaczeniem. 

Karol zafascynowany Północną Afryką został podróżnikiem. Jego książka o Maroku, które przewędrował w przebraniu rabina została nagrodzona. Natomiast poznawanie kultury opartej na islamie w pewien sposób obudziło jego serce. Pojawiło się pytanie – może jednak Bóg istnieje? W drodze do Boga trafi na pustynię i podejmie decyzję o życiu w celibacie. 

Kiedy wróci do Paryża będzie gotowy, żeby dokonało się trwałe nawrócenie. Modlitwa, godziny wołania „Mój Boże, jeśli istniejesz, daj się poznać!”, spowiedź i stałe kierownictwo duchowe sprawią, że od 1886 roku de Foucauld będzie innym człowiekiem, choć nadal poszukującym jak powierzyć swe życie Bogu.

Bardzo mocnym doświadczeniem duchowym dla Karola była pielgrzymka do Ziemi Świętej. To w Nazarecie podjął decyzję, że chce żyć jak Jezus. Kolejnym ważnym krokiem będzie wstąpienie do zakonu trapistów w Masywie Centralnym skąd Maria Alberyk, bo takie imię zakonne Karol przyjmie, przeniesie się do Syrii. Tam złoży śluby zakonne…, ale nadal będzie szukał drogi wymagającej większego oddania Bogu, większego podobieństwa do Jezusa. 

W 1894 roku, zwolniony ze ślubów prostych, złoży dwa śluby prywatne: czystości i nieposiadania niczego poza narzędziami potrzebnymi do pracy fizycznej. „Tak przygotowany” do nowego życia zakonnik zamieszka w komórce na narzędzia w klasztorze klarysek w Nazarecie. Będzie stolarzem, murarzem, ogrodnikiem. W 1901 roku przyjmie święcenia kapłańskie.

Kolejnym etapem będzie wyjazd do Algierii. To dla Tuaregów będzie przeznaczone jego świadectwo życia. Dla nich też przełoży Ewangelie. W 1905 Karol osiedli się w Tamanrasset. Będzie pracował nad regułą wspólnoty, która zacznie działać dopiero po jego śmierci. Ta nadejdzie w 1916 roku. Karol został prawdopodobnie zastrzelony przez przypadek przez nastolatka, który miał pilnować jego pustelni. Nasz dzisiejszy patron został beatyfikowany w 2005 roku. 

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!