10. Najświętsza Maryja Panna Loretańska
Track #1
0,00 / 0,00
Track #1

10. Najświętsza Maryja Panna Loretańska

10 grudnia

Ziemia Święta – któż z nas nie chciałby tam być? Móc patrzeć, dotykać i doświadczać tej szczególnej dla chrześcijan przestrzeni. Ziemia Święta jest jak relikwia. O ile jednak te mogą „wędrować” po świecie, są w różnych sanktuariach, niejako przychodzą do nas, to miejsca związane z życiem Jezusa czy Maryi… i tu mamy wyjątkową sytuację – czasami są bliżej niż się nam wydaje. Otóż w Rzymie znajdują się Święte Schody, po których szedł Jezus na sąd. Natomiast w Loreto niedaleko Ankony we Włoszech jest wyjątkowe sanktuarium maryjne. To tam można stanąć w miejscu, w którym zabrzmiały słowa Archanioła Gabriela „Zdrowaś Maryjo…” I właśnie dziś Kościół przypomina nam o Najświętszej Maryi Pannie Loretańskiej – patronce wszystkich podróżujących drogą powietrzną, a zatem przede wszystkim lotników.

0,00 / 0,00

A dlaczego akurat ich? Otóż, kiedy dom świętych Joachima i Anny, a zatem i Maryi pojawił się w Loreto, mówiło się, że to za sprawą aniołów, które go tam w cudowny sposób przeniosły. Ale jak się później okazało – owa podniebna podróż, do której właśnie odwołują się lotnicy, wcale nie była konieczna. Natomiast Aniołowie jak najbardziej, ponieważ to włoska rodzina Angeli odpowiada za przetransportowanie budynku z Nazaretu. Wprawdzie drogą morską i oczywiście w wielkiej tajemnicy, najpierw do Chorwacji, a później do Włoch, gdzie w lesie laurowym, stąd właśnie Loreto, został ustawiony.

Dom Maryi – tak prawdziwy! Potwierdzają to badania naukowe. Przetrwał w Ziemi Świętej otaczany kultem i osłaniany przez mury budowanych nad nim kościołów. Jego istnienie przy grocie, której stanowił niejako przedłużenie, potwierdzano prawie do końca XIII wieku. Brak kolejnych informacji może wskazywać, że właśnie wtedy mógł zostać dostarczony do Europy. I tak zaczęła się historia tego wyjątkowego miejsca pielgrzymek, o którym św. Jan Paweł II mówił: „w Loreto tajemnica rzeczywistości Bożego Narodzenia i Świętej Rodziny staje się w pewnym sensie dotykalna, staje się doświadczeniem osobistym, wzruszającym i przemieniającym. Myśl o skromnym domku, w którym Słowo Wcielone żyło przez lata, przekonuje pielgrzyma, że Bóg naprawdę kocha człowieka takiego, jakim jest…”

Dziś nad Świętym Domkiem Maryi, wznosi się ogromna bazylika, do której przybywają rocznie ok. cztery miliony pątników. Skrywa ona w sobie nie tylko to święte miejsce, ale i cudowną, wyrzeźbioną z cedrowego drzewa figurkę Matki Bożej z Dzieciątkiem na lewej ręce. Oboje mają wyjątkowe ciemne oblicza, choć figura powstała zaledwie w 1922. W rzeczywistości jest kopią czternastowiecznej rzeźby, przed którą paliły się lampki oliwne i świece, co sprawiło, że Postacie zyskały ciemną barwę. Tak też zostały odtworzone, po tym jak średniowieczny oryginał strawił pożar. Kolejną cechą charakterystyczną figury jest długa dalmatyka – specjalna suknia – która okrywa postać Niepokalanej.

Poza Domem z Nazaretu, figurą Maryi jest jeszcze jeden – możemy powiedzieć „dar” – związany z miejscem jakim jest Loreto. Szczególna modlitwa, Litania Loretańska, która została zatwierdzona przez papieża Sykstusa V pod koniec szesnastego wieku i towarzyszy wszystkim, którzy w Matce Jezusa szukają wsparcia. I właśnie po wielokroć w tym sanktuarium je otrzymują. Szczególnie słynie to miejsce z wielu uzdrowień i nawróceń. Do Loreto pielgrzymowało wielu świętych, m.in.: Katarzyna ze Sieny, Ignacy Loyola, Franciszek Ksawery, Franciszek Borgiasz, Ludwik Gonzaga, Karol Boromeusz i Teresa Martin.

Ponadto siła duchowa i sława tego miejsca sprawiła, że powstawały Lorety, czyli repliki „Świętego Domku”. Takich miejsc kultu Najświętszej Marii Panny Loretańskiej utworzono na świecie wiele. Jest ich około tysiąca, a w samej Polsce kilkadziesiąt.

Tekst, nagranie, lektor

o. Paweł Kosiński SJ

Chciałbym żyć dobrze! Chcę pozostawić po sobie dobry ślad w życiu innych ludzi! Ale jak tego dokonać? Gdzie znaleźć inspirację i środowisko, które by mi pomogło chcieć dużo i sięgać po to, co dalej i więcej? Mamy potężnych orędowników. Ich życie i doświadczenia to kopalnia inspiracji i rzeczywistej duchowej energii na codzienną wędrówkę człowieka. Modlitwa w drodze codziennie prezentuje „Patrona dnia”, którego postać jest wpisana do katolickiego kalendarza liturgicznego. Posłuchaj tych opowieści, podziwiaj postacie twoich orędowników i daj się pociągnąć do dobra. Naprawdę warto!